Koszykówka to więcej niż sport. NBA to więcej niż koszykówka.
| < Grudzień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31
Zakładki:
MENU:
Kategorie: Wszystkie | 23 | Ciekawostki | Inne tematy | LATO 2010 | Migawka z historii | NBA | Okiem Eksperta | Rebus | Shaq | Takie Buty | Video
RSS

Migawka z historii

czwartek, 23 marca 2017
Michael Jordan trafił do NBA w sezonie 1984-85. W zasadzie, od samego początku mocno zaznaczył swoją obecność w lidze. Głosami kibiców, jako jeden z niewielu debiutantów w historii, został wybrany do pierwszej piątki na Mecz Gwiazd (po nim tylko ośmiu debiutantów trafiło do All-Star Game, ale żaden z nich jako starter. Byli to Patrick Ewing, David Robinson, Dikembe Mutombo, Shaq O'Neal, Grant Hill, Tim Duncan, Yao Ming, Blake Griffin).
M.J. skończył rozgrywki ze średnimi na poziomie 28.2 punktu, 6.5 zbiórki, 5.9 asysty oraz 2.4 przechwytu.
"Stara gwardia" nie do końca była zachwycona pojawieniem się nowego, bezczelnego smarkacza, który nie miał zamiaru im się kłaniać, który przebojem przejmował ligę. 
Jordan, owszem, w Meczu Gwiazd 1985 roku zagrał, bo taka była wola kibiców, ale padł ofiarą akcji, którą nazwano "M.J. freeze-out." Za wszystkim stał podobno Isiah Thomas. Pomysł polegał na tym, żeby Jordanowi nie podawać piłek w czasie widowiska.
Plan się udał. Młody gwiazdor Byków zdobył tylko 7 punktów w swoim pierwszym w karierze Meczu Gwiazd. Zachód wygrał 140:129. MVP meczu został Ralph Sampson.
Jordan obiecał sobie, że zemści na Thomasie przy najbliższej możliwej okazji.
Długo nie musiał czekać. Już dwa dni później, 12 lutego 1985 roku, do Chicago przyjechali "Źli Chłopcy" z Detroit z Thomasem na czele.
Mecz zapisał się w historii jako "Freeze-out Revenge Game" czyli mecz bezpośrednio korespondujący z wydarzeniami związanymi z Weekendem Gwiazd.
Jordan wziął rewanż na Thomasie. Z parkietu schodził z dorobkiem 49 punktów, 15 zbiórek, 5 asysty oraz 4 przechwytów. Bulls wygrali to starcie 139:126.
Ciekawostka: Gracze Bulls nie oddali w tym meczu ani jednego rzutu za trzy punkty. Pistons z kolei byli w tej kategorii 3/9.    
 

       
       
       
       


https://i.ytimg.com/vi/HeoMSFqWhOY/hqdefault.jpg
wtorek, 07 lutego 2017
30 lat temu, 7 lutego 1987 roku, w sobotę, Michael Jordan wygrał swój pierwszy w karierze konkurs wsadów. W 1985 roku Dominique Wilkins w pięknym stylu, po niesamowitej walce pokonał M.J.'a, wówczas pierwszoroczniaka. Ze względu na złamanie lewej stopy, Jordan szansę na zwycięstwo dostał dopiero w 1987 roku, podczas Weekendu Gwiazd w Seattle. Niestety dla widowiska, ze względu na kontuzję, imprezę opuścił Wilkins. W kolejnym roku los połączył ich drugi i ostatni raz, ale jest to historia na osobny tekst.

Rozgrywki 1986-87 były indywidualnie bardzo udane dla Jordana. Po kontuzji stopy nie było śladu, zagrał we wszystkich 82 meczach. Jego średnie sięgnęły 37.1 punktu (najwyższa w karierze), 5.2 zbiórki, 4.6 asysty, 2.9 przechwytu oraz 1.5 bloku. Pierwszy raz w karierze został królem strzelców. Przy okazji pierwszym zawodnikiem od czasów Wilta Chamberlaine'a, który w jednym sezonie przekroczył próg 3000 punktów. Został też pierwszym w historii zawodnikiem, który w jednych rozgrywkach zaliczył ponad 200 przechwytów i 100 bloków. Aż 37 razy przekraczał próg 40 punktów.
Był to jego trzeci sezon w lidze, ale ta liga powoli zaczynała stawać się jego ligą.

Podczas samego konkursu, Jordan wykonał kilka wsadów, które zapisały się w historii NBA. Łącznie z tym finałowym, z linii rzutów osobistych.  


       
       
       
       




Ciekawostka: Dokładnie 23 lata temu, Jordan został oficjalnie baseballistą. Podpisał kontrakt z Chicago White Sox z Minor League Baseball


środa, 30 grudnia 2015
29 grudnia 2001 roku Michael Jordan zdobył 51 punktów w meczu przeciwko Charlotte Hornets. Był to jego 38 w karierze mecz z dorobkiem 50 lub więcej punktów ale ten był wyjątkowy.
Po pierwsze był to jego ostatni tego typu występ.
Po drugie w barwach Wizards, nie Bulls.
Po trzecie w wieku mocno zaawansowanym - M.J. miał wtedy 38 lat i 315 dni. Nikt wcześniej i nikt później nie przekroczył pięciu dych mając na karku tyle lat.
Po czwarte, Jordan przystępował do tego starcia, po nasłabszym występie w swojej legendarnej karierze. Zaledwie sześć punktów w starciu z Pacers przerwało jego imponującą serię 866 meczów z rzędu z dwucyfrową ilością punktów.
Każdy, kto znał Jordana, ten wiedział, że w kolejnym meczu będzie chciał coś udowodnić. Taki był w Bulls, gdy rozdawał karty w lidze, taki też był w Wizards. Mimo mniej sprawnego ciała, umysł był cały czas ten sam - Jordan na każdym kroku szukał okazji by coś komuś udowdnić. Czy to w meczu, czy na treningu, czy na konferencji prasowej. Wszędzie. Iskra, by go zapalić nie musiała być duża. 
Pamiętam jak z kolegami komentowaliśmy jego słaby występ z Pacers i zastanawialiśmy się dlaczego po prostu w pewnym momencie tamtego starcia nie zażądał piłki, gdy wiedział, że jego seria jest zagrożona. Mógł to zrobić, był przecież Michaelem Jordanem.
Jego 51 punktów nie było dla nas zaskoczeniem. "Stary, dobry Mike." 
M.J. oddał 38 rzutów z gry (trafił 21), jego koledzy z pierwszej piątki łącznie oddali 33 rzuty. Wizards wygrali 107:90.


       
       
       
       


https://pbs.twimg.com/media/BcqpQU7CQAA1APe.jpg
środa, 18 marca 2015
18 marca 1995 roku czyli dokładnie 20 lat temu, Michael Jordan za pośrednictwem swojego agenta Davida Falka, wydał oświadczenie do prasy. Było to krótkie, wysłane faxem, oświadczenie, złożone zaledwie z dwóch słów - "I'm back."
17-miesięczna emerytura Jordana dobiegła końca.
Była to decyzja warta trzy mistrzowskie tytuły, trzy nagrody MVP Finałów, dwie nagrody MVP sezonu, trzy korony króla strzelców a dla kibiców zyliony niezapomnianych chwil z tym związanych.


       
       
       
       

Dalsze części materiału video: Druga, trzecia, czwarta, piąta, szósta oraz siódma.
 
 
Michael Jordan
środa, 09 lipca 2014
W nawiązaniu do mojego składu mistrzów bez mistrzostwa. Nie wiem czemu kiedyś mi się to za bardzo nie podobało...
Może byłem za dużym fanem Jordana?



http://static.sportskeeda.com/wp-content/uploads/2012/10/stockton_john-875108.jpg
niedziela, 06 lipca 2014
Była jesień 1993 roku. O 14.30 miał być mecz NBA w telewizji polskiej. Zaczęło się jak zwykle - znana na pamięć czołówka...a potem słowa Włodzimierza Szaranowicza "Dziś nie będzie meczu NBA". Nie zdawaliśmy sobie sprawy z tego, że to o czym dowiemy się później, będzie gorsze niż brak jednego meczu, gorsze niż cały sezon bez NBA, gorsze niż dekada bez koszykówki. Ba, wielu straciło sens interesowania się koszykówką, po tym co usłyszeli.
Michael Jordan odchodzi na emeryturę!
Michael Jordan odchodzi na emeryturę?
Obejrzeliśmy dokument o Michaelu Jordanie w związku z jego odejściem z NBA. Nie wiedzieliśmy, że 18 miesięcy później ta historia będzie mieć swój happy end.



  
http://karolsliwa.blox.pl/resource/Michael20Jordan2020Slam20Dunk2088.jpg
piątek, 04 kwietnia 2014
W 1986 roku David Letterman zaprosił do swojego show 23-letniego Michaela Jordana. Młody utalentowany koszykarz, który przebojem wdzierał się do NBA porozmawiał sobie serdecznie z jeszcze młodym (jak na dziennikarza) i jeszcze na dorobku Lettermanem. Wyszło śmiesznie, ciekawie i naturalnie.



Trzy lata później znów się spotkali. Jordan już jako najlepszy zawodnik NBA a Letterman juz jako gwiazda telewizji.
"Late Show with David Letterman" w stacji CBS a później "Late Night with David Letterman" w NBC to najdłużej trwający nieprzerwanie tego typu program w historii telewizji. Wszystko zaczęło się w 1982 roku. Letterman zapowiedział jakiś czas temu, że w okolicach wakacji 2015 roku przejdzie na emeryturę.



http://www.williesimpson.com/wp-content/uploads/2012/06/Michael-Jordan-David-Letterman.jpg
czwartek, 12 września 2013
Dokładnie 29 lat temu Chicago Bulls podpisali debiutancki kontrakt z wybranym (z trzecim numerem) niecałe trzy miesiące wcześniej w drafcie Michaelem Jordanem.
M.J. przez pierwsze dwa sezony gry w NBA zarabiał poniżej $1mln rocznie a dopiero po piątym otrzymał lukratywną, jak na owe czasy umowę. $25mln płatne w 8 osiem lat dziś brzmi śmiesznie ale wtedy to był powiew nadejścia nowych czasów w zawodowym sporcie.
Jordan związany był też umowami:
- Z Gatorade'm. 10-letni kontrakt za $18mln.
- Z Nike. Ok. pół miliona USD za sezon.
- Miał też kontrakty m.in. z takimi markami jak McDonalds, Chevy, General Mills, Sara Lee, Wilson,  Hanes czy Ball Park Franks.
Jordan tak przyczynił się do rozwoju firmy Nike, że ta płaci mu do dziś ok. $60mln rocznie + M.J. firmuje swoim nazwiskiem "autonomiczną" odnogę Nike markę "Air Jordan".
W NBA Mike też doczekał się zadośćuczynienia. W 1996 roku roku podpisał z Bulls jednoroczną umowę za $30mln a rok później podobną za $33mln. Bulls zdobyli mistrzowskie tytuły w każdym z tych sezonów. Trzy z rzędu i sześć w ciągu ośmiu lat.
Kiedyś zgłosił się do niego rząd Jordanii z prośbą o pomoc w promocji kraju i zachęcaniu turystów z całego świata do odwiedzania tego kraju. Byli skłonni płacić nawet $1mln dziennie. Mike odmówił.
A jeśli jesteśmy przy butach i Jordanie.
Mike dorastał koszykarsko grając w Conversach, tak jak jego idol David Thompson. Kiedy już trafił do NBA i przyszedł czas na podpisanie "umowy butowej" Jordan bardzo chciał grać w Adidasach. Adidas nie był wtedy tak bardzo nastawiony na koszykówkę. Ludzie z Nike wykorzystali moment i podsunęli M.J.'owi do podpisania kontrakt. Ten nie dawał za wygraną. Poszedł z umową do Adidasa i oświadczył, że jeśli zaproponują mu zbliżone warunki, to zwiąże się z nimi. Podziękowali...zrobili błąd.
Umowa z Nike zawierała zapis o tym, że Jordan będzie miał swoją własną linię obuwia. Tak też było ale przez pierwsze sezony jedyną różnicą między zwykłym modelem Nike a modelem Jordana był motyw skrzydeł. Jumpman pojawił się później. Dopiero w trzecim wydaniu w modelu Air Jordan III.
Pojawieniu się pierwszego modelu Jordanów towarzyszyły spore kontrowersje. W owym czasie czyli w 1984 roku w NBA buty do gry w koszykówkę przeważnie były białe i jednolite. Szok związany z wypuszczeniem produktu tak odmiennego, łamiącego dotychczasowe zasady był na tyle duży, że Liga oficjalnie zabroniła noszenia Jordanów. M.J mimo zakazu kontynuował grę w butach sygnowanych swoim nazwiskiem. W związku z niestosowaniem się do przepisów, NBA nałożyła na niego kare w wysokości 5000 $ za każdy mecz, w którym występuje w zakazanym obuwiu. Karę oczywiście chętnie spłacała firma Nike.   


 


poniedziałek, 02 września 2013
Dokument przypominający drogę Miami Heat do ostatniego mistrzostwa NBA.




czwartek, 08 sierpnia 2013
Dokładnie 21 lat temu koszykarze Stanów Zjednoczonych sięgnęli po złote medale Igrzysk Olimpijskich w Barcelonie. Po raz pierwszy w historii (i prawdopodobnie ostatni) udało się zmontować skład złożony z gwiazd najwyżej półki NBA, późniejszych członków Galerii Sław ligi. Wyjątek stanowił jedynie Christian Laettner, który dopiero kilka miesięcy później zaczął swoją karierę w NBA.
W skład Dream Teamu weszli: Michael Jordan, Magic Johnson, Larry Bird, Charles Barkley, Karl Malone, John Stockton, Patrick Ewing, David Robinson, Clyde Drexler, Scottie Pippen oraz Chris Mullin.
Każdy z nich jest członkiem Hall of Fame za wspaniałe kariery w NBA a od sierpnia 2010 roku Dream Team 1992 znalazł się tam również jako drużyna.

Amerykanie nie przywieźli do domu złotych medali z Igrzysk Olimpijskich w Seulu (1988). David Stern po latach negocjacji w końcu doszedł do porozumienia z FIBA w sprawie dopuszczenia do Igrzysk graczy z NBA. Ostatecznie zadano śmiertelny cios hipokryzji, według której w turnieju mogli brać udział tylko sportowcy-amatorzy podczas gry od lat dla większości z nich koszykówka była źródłem utrzymania i już wtedy konkretnego dochodu. Amerykanie, przez niezdrowe regulacje na kolejne międzynarodowe imprezy wysyłać musieli studentów, którym przychodziło walczyć z dorosłymi zawodnikami.
W Barcelonie w końcu się to zmieniło raz na zawsze.
Dla wszystkich rywali Dream Teamu konfrontacja z gwiazdami NBA to był "kosmos". Wszyscy interesowali się NBA ale w dobie braku internetu, telefonów komórkowych, masowego i błyskawicznego przepływu informacji wszystko to wydawało się jeszcze bardziej magiczne, kolorowe, telewizyjne, tajemnicze, niedoścignione. W NBA grano w koszykówkę tak niesamowicie dobrze, że wielu zastanawiało się czy aby na pewno mecze nie są tam reżyserowane. W Barcelonie nadarzyła się pierwsza prawdziwa okazja do konfrontacji.
Dość szybko okazało się, że dla "reszty" będzie to już tylko walka o srebrny medal bo złoto jest już zarezerwowane. Rywale Stanów Zjednoczonych nie grali o wygraną lecz o jak najniższą porażkę. Powiedzieć, że była to różnica klas, to nic nie powiedzieć. Koszykówkę w wydaniu NBA a koszykówkę reprezentowaną przez "resztę świata" dzieliły lata świetlne.
To był basket zbliżony do perfekcji. Trener Chuck Daily ani razu nie poprosił o czas. Nie musiał...
 
Poniżej dziesięć najlepszych akcji Dream Teamu ale prawda jest taka, że w zasadzie z każdego ich meczu można by wybrać nie 10 a 20 niesamowitych akcji.


Oto kilka statystyk z tamtego turnieju olimpijskiego: 

32 - Najniższa przewaga Dream Teamu w finale przeciwko Chorwacji (117:85). 

43.8 - Średnia przewaga w całym turnieju olimpijskim. 

51.5 - Średnia przewaga amerykanów podczas turnieju kwalifikacyjnego do IO. 

117.3 - Średnia punktowa Dream Teamu w turnieju olimpijskim. 

Po latach nakręcono dokument jak powstawał, docierał się i zapisywał w historii koszykówki najlepszy skład w historii tego sportu.

A tu Finał z Chorwacją:


 
 
1 , 2 , 3