Koszykówka to więcej niż sport. NBA to więcej niż koszykówka.
| < Lipiec 2018 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          
Zakładki:
MENU:
piątek, 06 lipca 2018

Czwarty i piąty dzień wolnej agentury, to nie było coś, co lubią blogerzy. Było za spokojnie. Ale szósty dzień przyniósł kilka ciekawych historii. Oto one:

- Carmelo Anthony i Thunder rozstaną się. To już jest przesądzone. Do dogadania są już tylko techniczne szczegóły tego odejścia. Obie strony pożegnają się kulturalnie.

- Tony Parker odchodzi ze Spurs! 36-letni Francuz zabiera swoje talenty do Charlotte. Strony dogadały się w sprawie dwuletniego kontraktu o wartości $10 mln. To koniec pewnej ery w San Antonio. Parker pojawił się w Teksasie w 2001 roku. Zagrał w barwach Spurs 17 sezonów. Sześć razy był wybierany do Meczów Gwiazd. Cztery razy sięgał ze Spurs po mistrzowski tytuł. Raz, w 2007 roku, został MVP Finałów. Ostatni sezon był statystycznie najgorszy w jego karierze, ale trzeba pamiętać, że wracał po poważnej kontuzji zerwania mięśnia czworogłowego lewego. Do urazu doszło podczas ubiegłorocznych play-offów. Parker potrzebował operacji i blisko siedmiu miesięcy rehabilitacji. Jeśli jesteśmy już przy kontuzjowanych udach, to... Jeśli jest jakiś cień, malutki cień na zatrzymanie Kawhi Leonarda w Spurs, to być może odejście Parkera była wielkim krokiem do przodu w tej sprawie. W trakcie minionych rozgrywek Parker udzielił wywiadu, w którym stwierdził, że jego kontuzja była sto razy gorsza od tej, którą przechodzi Leonard. To musiało zaboleć Leonarda. Z pozoru, Francuz mógł mieć rację, tak przynajmniej odebrało to wielu fanów. Prawda jest jednak taka, że kontuzja Kawhi'ego to bardzo złożony przypadek medyczny. Jest to schorzenie, a nie kontuzja. W San Antonio o tym wiedzą dobrze. To musiało zaboleć. Sytuacja w San Antonio jest mętna. W zasadzie trudno powiedzieć czy Spurs w ogóle jeszcze zależy na naprawieniu stosunków z Leonardem. Jeśli odejście Parkera w tym nie pomoże, to z pewnością nie zaszkodzi.

Wcześniej:

- Nemanja Bjelica i Philadelphia 76ers porozumieli się w sprawie rocznej umowy wartej $4.4 mln. 30-letni Serb spędził ostatnie trzy sezony w Minnesocie. Wolves zrzekli się wcześniej do niego praw.

- Amir Johnson zostaje na kolejny rok w Filadelfii. 31-latek zgodził się na ligowe minimum, które w jego przypadku wynosi $2.4 mln.

- Raymond Felton zostaje w Thunder na kolejny rok, na mocy kontraktu wartego $2.4 mln.

- Kyle O'Quinn i Indiana Pacers dogadali się w sprawie rocznej umowy o wartości $4.2 mln. Co ciekawe, 28-latek zrezygnował z opcji o identycznej wartości w Knicks.

- Ian Clark zostaje w Nowym Orleania na mocy rocznego kontraktu wartego $1.6 mln.

- Mavs postanowili zakontraktować niejakiego Ryana Broekhoffa. 27-letni Australijczyk ma 201 cm wzrostu. Od 2015 roku grał w Rosji, w Kubaniu. Strony dogadały się w sprawie dwuletniej umowy za $2.4 mln. 

Tak, tak. Kiedy tylko mogę, to ładuję zdjęcia z zawodnikami NBA. To poniżej ze spotkania w Tampere.



22:36, ludwisarz , NBA
Link Komentarze (2) »

Oklahoma Thunder oraz Carmelo Anthony wraz ze swoim agentem, pracują nad scenariuszami, w których Melo będzie mógł opuścić klub. Thunder stoją w obliczu bycia pierwszą w historii NBA organizacją, która za pojedynczy sezon, wyda na swoich zawodników ponad $310 mln! Połowa z tej sumy to podatki. Gdyby udało się przesunąć kontakt Melo ($27.9 mln), wtedy Thunder zaoszczędziliby około $100 mln. Jest więc o o czym rozmawiać. 

Leon Rose, agent Melo jest dobrym znajomym Sama Presti, menadżera Thunder. Obaj zdają sobie sprawę z tego, że w takiej, a nie inne sytuacji finansowej klubu, odejście 34-latka z Oklahomy, będzie najlepszym rozwiązaniem dla obu stron. Melo, jako już wolny zawodnik, mógłby poszukać możliwości dołączenia do klubu z mistrzowskimi aspiracjami, jeśli i jego aspiracje takie są.

Thunder próbowali wytransferowania Melo (nadal próbują), ale na rynku nie ma chętnych na wzięcie 34-letniego zawodnika z gażą sięgającą blisko $28 mln, którzy nie chcieliby wysłać niczego w zamian. Melo w dalszym ciągu ma prawo do zawetowania każdego transferu ze swoim udziałem. Najbardziej prawdopodobne scenariusze to dogadanie się w sprawie wykupienia reszty kontraktu lub skorzystanie z tzw. "stretch provision". Oznaczałoby to, że suma z tegorocznych zarobków Melo, zostałaby rozciągnięta w czasie na trzy lata. Thunder płaciliby mu po $9.3 mln za sezon.

Zaraz, kiedy tylko Melo postanowił wykorzystać opcję w swoim kontrakcie na ten sezon, jasne stało się, Thunder ciężko będzie utrzymać tak gigantyczny budżet. Po podpisaniu Paula George'a ($137/4), Jerami Granta (27/3) i Raymonda Feltona (2.4/1) budżet klubu wzrósł do blisko $160 mln co wraz podatkami dawało zawrotną sumę około $310 mln.

Po przenosinach z Nowego Jorku do Oklahomy, Melo zgodził się przejść o pozycję wyżej, z niskiego na silnego skrzydłowego. Nie do końca odnalazł się w tej roli, co zresztą sam wielokrotnie podkreślał. Jego średnie za tamte rozgrywki sięgnęły 16.2 punktu, 5.8 zbiórki oraz 1.3 asysty. Już w trakcie minionego sezonu, a szczególnie w play-offs, w których Anthony wyglądał naprawdę źle, niemal pewne było to, że podejmie opcję w swoim kontrakcie. Na wolnym rynku nie mógłby liczyć zapewne nawet na połowę tej gaży. Melo może jednak nadal być produktywny w odpowiednich ustawieniach a pozyskanie go na mocy niskiego kontraktu nie powinno nieść za sobą wielkiego ryzyka. Gdy tylko Thunder i Melo dojdą do porozumienia w sprawie rozstania, usługami 34-latką mogą być zainteresowani m.in Houston Rockets. 


19:58, ludwisarz , NBA
Link Komentarze (2) »