Koszykówka to więcej niż sport. NBA to więcej niż koszykówka.
| < Kwiecień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
          1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
Zakładki:
MENU:
wtorek, 14 lutego 2017
Orlando Magic i Toronto Raptors porozumieli się w sprawie wymiany, na mocy której Serge Ibaka trafi do Kanady. W zamian, na Florydę, powędrują Terrence Ross oraz wybór w I rundzie tegorocznego draftu. 
Ibaka trafił do Orlando minionego lata na mocy wymiany z Oklahomą Thunder. Magic oddali za niego Victora Oladipo,
Ersana Ilyasovę oraz prawa do wybranego z 11 numerem draftu Domantasa Sabonisa.
Klub z Toronto od długiego czasu poszukiwał klasowej "czwórki", która poprawiłaby ich grę w obronie. Magic z kolei starali się znaleźć chętnych na Ibakę, który tego lata zostanie niezastrzeżonym wolnym agentem.
Masai Ujiri, menadżer kanadyjskiego klubu, wierzy, że będzie w stanie namówić 27-letniego Ibakę na pozostanie w Toronto na najbliższe lata. W wakacje obie strony usiądą do rozmów w sprawie nowego kontraktu. Raptors interesowali się nim już od co najmniej dwóch-trzech sezonów. 
Ibaka, w teorii, jest dla Raptors kimś kogo brakowało im od dawna - atletycznym, dużym, silnym,  budzącym szacunek pod koszem ciałem.
Mimo, że Kongijczyk z hiszpańskim paszportem, od dwóch lata blokuje mniej, niż dwa rzuty na mecz (wcześniej przez pięć sezonów nie schodził poniżej 2.4 bloku), to nadal jest klasowym obrońcą w strefie podkoszowej, który z powodzeniem może switchować przynajmniej na dwóch pozycjach.
W ataku, pomoże Raptors rozciągać obronę. W tym sezonie trafia prawie 39% zza łuku, 1.5 celnej trójki na mecz - oba wskaźniki są najlepsze w jego karierze. Podejrzewam też, że Kyle Lowry będzie umiał dobrze wykorzystać go w pick and rollach.
Ibaka gra w tym sezonie na poziomie 15.1 punktu, 6.8 zbiórki, 1.1 asysty oraz 1.6 bloku.
Być może w maju będziemy patrzeć na ten ruch jako ten, który dał Raptors drugi rok z rzędu Finał Konferencji. Uważam, że sprowadzenie Ibaki wynosi, na papierze, Raptors na kolejny poziom. Do bardzo dobrego ataku (109.1 punktu na mecz - piąta ofensywa ligi) dokładają klasowego obrońcę strefy podkoszowej, który dodatkowo lubi i potrafi biegać. W tym miejscu, pod koszem, podopieczni Dwane'a Casey'a mieli najwięcej luk i przegrywali swoje mecze.   
Jeśli chodzi o Magic, to deal, który sprowadził Ibakę latem na Florydę, od początku wyglądał dziwnie. Jeszcze dziwniej, gdy Magic zakontraktowali Jeffa Greena a wcześniej Bismacka Biyombo. Nagle okazało się, że 21-letni Aaron Gordon, nie może być pewny swoich minut i roli w drużynie, zamiast spokojnie rozwijać swój talent. Biorąc pod uwagę, ile Magic oddali by pozyskać Ibakę, oraz to, co dostali za niego teraz, stwierdzam, że ktoś na Florydzie powinien poważnie zacząć się bać o swoją pracę. 

http://cdn.fansided.com/wp-content/uploads/usat-images/2016/04/9850020-nba-orlando-magic-at-toronto-raptors-850x560.jpeg
20:27, ludwisarz , NBA
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 13 lutego 2017
LeBron James z Cleveland Cavaliers i Blake Griffin z Los Angeles Clippers zostali wybrani Graczami Tygodnia jako reprezentanci swoich Konferencji. Wyróżnienie przyznano za mecze grane od poniedziałku 6 lutego do niedzieli 12 lutego.

James poprowadził Cavs do trzech wygranych w czterech meczach. Jego średnie z tego okresu sięgnęły poziomu 25.5 punktu, 5.8 zbiórki, 11.3 asysty (drugi w lidze), 1.3 bloku oraz 1.8 przechwytu. Lider Cleveland dwa razy kończył mecze z double-double na
koncie. Trafiał 58% swoich rzutów z gry oraz aż 60% zza łuku.
W poniedziałkowym starciu z Wizards LBJ zaliczył rekordowe dla swojej kariery 17 asyst. Dodatkowo jego rzut za trzy punkty doprowadził do dogrywki, którą ekipa z Ohio rozstrzygnęła na swoja korzyść (140:135).

Cavaliers z bilansem 37:16 są niezmiennie na pierwszym miejscu na Wschodzie.

Griffin z kolei pomógł Clippers osiągnąć bilans 2:1 w ubiegłym tygodniu. Jego statystyki indywidualne za ten okres to 26 punktów, 10.3 zbiórki, 8 asyst (czwarty na Zachodzie) oraz 1 przechwyt. Skrzydłowy L.A, po powrocie po operacji prawego kolana, ma za sobą dopiero osiem meczów. W poniedziałkowym starciu z Raptors zaliczył triple-double, a w sobotę z Hornets double-double.
Clippers z bilansem 33:21 są w tej chwili piątą siłą Zachodu.

Nominowani do nagrody byli także Isaiah Thomas, Kevin Durant, James Harden, Goran Dragic, James Johnson, Dario Saric, Gordon Hayward oraz Bradley Beal.

https://espnfivethirtyeight.files.wordpress.com/2014/07/ap36451108193.jpg?w=1200
23:03, ludwisarz , NBA
Link Dodaj komentarz »
piątek, 10 lutego 2017
Druga kwarta wczorajszego meczu Thunder-Cavs. LeBron przechwytuje piłkę, biegnie, idzie w górę, szykuje się do wsadu.
W tym momencie za jego plecami pojawia się Kacper przyjazny duch - dobry w obronie zadaniowiec, do niedawna bez kontraktu, od wczoraj w Oklahomie na mocy 10-dniowej umowy. LBJ nie spodziewał się, że Kacper zdąży. A jednak. Sędzia nie miał prawa widzieć tego kontaktu. W końcu Kacper jest duchem.

Podobno Cavs mają wysłać do ligi oficjalne zapytanie odnośnie interpretowania i penalizowania kontaktów, za które odpowiedzialne są duchy. W ostatnich latach jest to prawdziwa plaga w NBA. Centrum Powtórek z siedzibą w New Jersey to spory krok w stronę normalności, ale tych kroków do zrobienia jest jeszcze wiele. Cavs przekonują, a wtóruje im większość klubów, że ligę trzeba oczyścić z duchów. Dla dobra samych zawodników, jak i dla jakości odbioru meczów w NBA w telewizji.


       
       
       
       

https://usatftw.files.wordpress.com/2017/02/screen-shot-2017-02-09-at-7-24-56-pm.jpg?w=1000&h=600&crop=1http://img.cda.pl/vid/oryginalne/8a3209128e4f344e9e9786d32fffb283.jpg
10:17, ludwisarz , Video
Link Komentarze (3) »
czwartek, 09 lutego 2017
Jabari Parker zerwał więzadło krzyżowe przednie w lewym kolanie (ACL). Teraz czeka go operacja i być może nawet rok rehabilitacji. Do urazu doszło w trzeciej kwarcie środowego meczu z Miami Heat.

Najgorsze w tym przypadku jest to, że niewiele ponad dwa lata temu, w swoim debiutanckim sezonie, Parker doznał dokładnie takiej samej kontuzji. W poprzednich rozgrywkach (76 meczów) odbudowywał siłę w kolanie i pewność siebie na parkiecie. Bardzo dobre mecze miał tylko raz na jakiś czas.
W tym sezonie zaczął w końcu wyglądać, jak zawodnik, którym miał być, gdy Bucks wybierali go w drafcie. Silny, szybki, przebojowy, atletyczny, eksplozywny, świetny technicznie, chętnie atakujący obręcz w dobie mody rzucania za trzy punkty.
Bardzo lubiłem oglądać go w tych rozgrywkach.
W którejś z edycji cyklu "Śliwki vs Robaczywki" napisałem o nim:
"W ostatnich 13 meczach, 9 razy przekraczał 20 punktów. To jest coś o czym marzyłem zobaczyć, czego oczekiwałem na początku sezonu. Jego talent, energia i siła, musiały w końcu zostać uwolnione. Ale to i tak jeszcze nie jest nawet połowa drzemiącego w nim talentu. Patrzę na niego i widzę młodego Paula Pierce'a okraszonego barkley'owską siłą i skocznością (mówię tu o Barkley'u z 76ers lub Suns, nie tym ze studia TNT). Świetny techniczne, silny, skoczny, przebojowy. Przez kontuzję lewego kolana, mocno przystopował swój rozwój i korespondencyjny pojedynek z Andrew Wigginsem. Dziś nie jestem pewien czy przypadkiem nie odrobił już wszystkich strat do Kanadyjczyka i czy to nie on jest już teraz na czele tego wyścigu."

Szkoda naprawdę szkoda. Dzisiejsza medycyna sportowa potrafi czynić cuda. Parker ma dopiero 21 lat i wierzę, trzymam kciuki, że wróci w 100% zdrowy. Z tyłu głowy mam jednak myśl, że to przecież dokładnie ta sama kontuzja, to samo kolano. Zrekonstruowane dwa lata temu więzadło, z jakiegoś powodu, nie wytrzymało. Teraz trzeba będzie przechodzić to jeszcze raz od początku. Jest wiele przypadków zawodników, którzy wrócili do pełnej sprawności po zerwaniu ACLa - Tony Allen, Rajon Rondo, Ricky Rubio, Jamal Crawford, Kyle Lowry - żeby wymienić tylko kilku. Przy czym żaden z nich nie przechodził tego typu kontuzji dwa razy w obrębie tego samego kolana. 

Parker grał w tym sezonie na poziomie 20.1 punktu, 6.2 zbiórki, 2.8 asysty oraz 1 przechwytu.  



       
       
       
       


http://mediaassets.620wtmj.com/photo/2017/02/08/USATSI_9866517_168380431_lowres_1486610671450_54815522_ver1.0_640_480.jpg
21:26, ludwisarz , NBA
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 07 lutego 2017
30 lat temu, 7 lutego 1987 roku, w sobotę, Michael Jordan wygrał swój pierwszy w karierze konkurs wsadów. W 1985 roku Dominique Wilkins w pięknym stylu, po niesamowitej walce pokonał M.J.'a, wówczas pierwszoroczniaka. Ze względu na złamanie lewej stopy, Jordan szansę na zwycięstwo dostał dopiero w 1987 roku, podczas Weekendu Gwiazd w Seattle. Niestety dla widowiska, ze względu na kontuzję, imprezę opuścił Wilkins. W kolejnym roku los połączył ich drugi i ostatni raz, ale jest to historia na osobny tekst.

Rozgrywki 1986-87 były indywidualnie bardzo udane dla Jordana. Po kontuzji stopy nie było śladu, zagrał we wszystkich 82 meczach. Jego średnie sięgnęły 37.1 punktu (najwyższa w karierze), 5.2 zbiórki, 4.6 asysty, 2.9 przechwytu oraz 1.5 bloku. Pierwszy raz w karierze został królem strzelców. Przy okazji pierwszym zawodnikiem od czasów Wilta Chamberlaine'a, który w jednym sezonie przekroczył próg 3000 punktów. Został też pierwszym w historii zawodnikiem, który w jednych rozgrywkach zaliczył ponad 200 przechwytów i 100 bloków. Aż 37 razy przekraczał próg 40 punktów.
Był to jego trzeci sezon w lidze, ale ta liga powoli zaczynała stawać się jego ligą.

Podczas samego konkursu, Jordan wykonał kilka wsadów, które zapisały się w historii NBA. Łącznie z tym finałowym, z linii rzutów osobistych.  


       
       
       
       




Ciekawostka: Dokładnie 23 lata temu, Jordan został oficjalnie baseballistą. Podpisał kontrakt z Chicago White Sox z Minor League Baseball


poniedziałek, 06 lutego 2017
Isaiah Thomas z Boston Celtics i Steph Curry z Golden State Warriors zostali wybrani Graczami Tygodnia jako przedstawiciele swoich Konferencji. Wyróżnienie przyznano za mecze rozgrywane od poniedziałku 30 stycznia do niedzieli 5 lutego. Obaj zawodnicy parę dni temu zostali wybrani graczami stycznia. 

Thomas pomógł Celtom wygrać wszystkie cztery mecze w tamtym tygodniu. Podopieczni Brada Stevensa mają na koncie w sumie siedem zwycięstw z rzędu. Statystyki Thomasa sięgnęły 37.8 punktu (najlepszy w lidze), 6.8 asysty, 2 zbiórek oraz 1 przechwytu.
Celtowie z bilansem 33:18 są na drugim miejscu na Wschodzie.


Curry z kolei pomógł Warriors wygrać dwa z  trzech meczów w ubiegłym tygodniu. Jego statystyki wyniosły 34.3 punktu, 4 zbiórki, 9.3 asysty oraz 3 przechwyty. W punktach i przechwytach był najlepszy na Zachodzie, w asystach drugi. Rozgrywający Warriors trafiał 57% swoich rzutów z gry oraz aż 56.4% zza łuku (22/39). W środowym meczu z Hornets, Steph trafił aż 11 trójek (na 15 prób).
Warriors z bilansem 43:8 są niezmiennie najlepszą ekipą NBA.

Do nagrody nominowani byli także Yogi Ferrell, James Harden, Jeff Teague, Hassan Whiteside, Devin Booker, Kawhi Leonard, Gordon Hayward oraz John Wall.

https://cdn0.vox-cdn.com/thumbor/6SMDRgWVWE2n5HyNT4qHVgv6C0E=/0x213:2832x1806/1600x900/cdn0.vox-cdn.com/uploads/chorus_image/image/47249338/usa-today-8414988.0.jpg
21:43, ludwisarz , NBA
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 05 lutego 2017
5 lutego 1999 roku, Paul Pierce zagrał w Bostonie swój pierwszy w karierze mecz. Dokładnie 18 lat później, zagrał swój ostatni.

Doc Rivers wstawił 39-letniego Pierce'a do pierwszej piątki Clippers na to starcie. To był świetny, symboliczny gest Riversa, który razem z Pierce'em Garnettem, Allenem i Rondo zdobyli dla Bostonu mistrzowski tytuł w 2008 roku.

Liga, na tę okoliczność, przygotował kompilację kilki materiałów video.

Tak się zaczęło...


       
       
       
       


"Prawda" na przestrzeni lat...


       
       
       
       


Zawsze lubił sobie pogadać...


       
       
       
       


Wszystko co dobre, kiedyś się kończy. Przed ostatnim występem w Bostonie...


       
       
       
       


No i w końcu dzisiejszy wieczór. Boston przyjął go tak, jak trzeba. Emocjonalnie. Nie było cienia wątpliwości, że tak właśnie będzie. Paul jest jedną z legend tego klubu. Jego nazwisko można wymieniać jednym tchem z tymi największymi.


       
       
       
       


Trójka na pożegnanie.


       
       
       
       

Paul Pierce w kronikach Boston Celtics:

- 24021 punktów (drugi).
- 6651 zbiórek (siódmy).
- 1583 przechwytów (pierwszy).
- 1823 celne rzuty za trzy punkty (pierwszy).
- 6434 celne rzuty wolne (pierwszy).
- 1102 rozegrane mecze (trzeci).
- Dziesięciokrotny All-Star.
- Mistrz NBA z 2008 roku. MVP Finałów.

http://karolsliwa.blox.pl/resource/pp.jpg
23:48, ludwisarz , NBA
Link Dodaj komentarz »
sobota, 04 lutego 2017
Fatalne wieści z Minnesoty. Zach LaVine ma zerwane więzadło krzyżowe przednie (ACL) w lewym kolanie. Oznacza to, że przejdzie operację i straci resztę tego sezonu.
Do urazu doszło w III kwarcie wczorajszego meczu Pistons-Wolves. LaVine wrócił potem na parkiet. Ostatecznie, z grymasem bólu, opuścił go na początku ostatniej części gry. Badanie rezonansem magnetycznym potwierdziło rodzaj kontuzji. Termin operacji zostanie ustalony w najbliższych dniach.
21-letni LaVine grał w tych rozgrywkach (47 meczów), swoim trzecim w NBA, na poziomie 18.9 punktu, 3.4 zbiórki oraz 3 asyst.

https://cbsminnesota.files.wordpress.com/2016/03/lavine.jpg?w=640&h=360&crop=1
23:36, ludwisarz , NBA
Link Dodaj komentarz »
Yogi Ferrell. Kto? Yogi Ferrell, 23-latek z Indiany, który pojawił się w Dallas 27 stycznia, na mocy 10-dniowego kontraktu i od tamtej pory śni z Mavs na jawie. Tylko niech nikt go nie szczypie bo się obudzi. W teorii, dziś miał podpisać drugi, ostatni 10-dniowy kontrakt. A potem mocno trzymać kciuki, żeby Mavs zatrzymali go do końca sezonu. Ale nie podpisze, bo tak historia kończy się jeszcze lepszym happy endem. 

Nie wybrał go nikt w drafcie 2016 roku. Do swojego składu na Summer League zaprosili go Brooklyn Nets. Trzymali go u siebie przez obóz treningowy i kilka meczów przedsezonowych ale zwolnili przed rozpoczęciem rozgrywek.
W listopadzie zlitowali się nad nim Long Island Nets - klub z D-League pod parasolem Brooklyn Nets.
Dziewięć dni później wezwali go do siebie Nets - ci z Brooklynu. Po trzech tygodniach odesłali go znów do Long Island. Następnego dnia, a był to pierwszy grudnia, Nets znów zapragnęli go mieć na swojej ławce. Pragnienie trwało cztery dni. 5 grudnia Yogi znów był zawodnikiem Long Island. Nie skończyła się doba, gdy Nets znów poczuli palącą potrzebę posiadania go u siebie. Tym razem uczucie trwało trzy dni. 8 grudnia klub z Brooklynu postanowił na dobre zwolnić 23-latka. Dwa dni później jego talenty kolejny raz kierowały się w stronę Long Island. Tym razem na trochę dłużej. Półtora miesiąca małej stabilizacji. 16 meczów, w których miał okazję pokazać, że umie grać w koszykówkę.

Wypatrzyli go Dallas Mavericks i postanowili dać szansę. Dalej jest bajkowo. Albo jak w trybie "kariery" w grze 2K. Albo jak parę lat temu w Nowym Jorku, gdy swój sen na jawie miał Jeremy Lin.
Mavs, z Yogi'm w składzie są 4:0. Pokonali kolejno Spurs (na wyjeździe), Cavs i 76ers u siebie oraz Blazers na wyjeździe. W związku z kontuzją Derona Williamsa, Ferrell dostał od razu szansę gry w pierwszej piątce. I z szansy skorzystał. I to jak!

Zaczął spokojnie od 9 punków, 7 asyst, 2 zbiórek i 2 przechwytów z San Antonio. Przeciwko mistrzom zanotował 19 punktów, 5 zbiórek, 3 asysty i 4 przechwyty. Z Szóstkami zagrał za 11 punktów, 5 asysty, 3 zbiórki, przechwyt i blok.
Minionej nocy, na wyjeździe z Blazers, zagrał mecz, który najprawdopodobniej ustawił mu życie w sferze ekonomicznej na najbliższe lata. Piszę najprawdopodobniej bo nie wiem jak lekka jest ręka Yogi'ego do wydawania pieniędzy.

32 punkty, 5 asyst, 2 zbiórki. 9/11 zza łuku w tym arcyważne trafienie na 19 sekund przed końcem meczu, które dało Dallas prowadzenie 105:101 a ostatecznie wygraną 108:104.
Mavs zrezygnowali z drugiego 10-dniowego kontraktu dla Ferrella tylko po to by...dać mu gwarantowaną dwuletnią umowę!
Ferrell został zaledwie trzecim w historii NBA nie wybranym w drafcie debiutantem, który potrafił zagrać za 30+ punktów. Pozostali dwaj to Connie Hawkins i Anthony Morrow.

Średnie Ferrella z czterech meczów w barwach Mavs to 17.8 punktu, 5 asyst, 3 zbiórki oraz 1.8 przechwytu.

I nagle Mavs wracają do walki o play-offy. Z bilansem 20:30 są na dziesiątym miejscu na Zachodzie. W tej chwili tracą już tylko 2.5 meczu do ósmych Nuggets.


       
       
       
       
 

http://l.yimg.com/ny/api/res/1.2/Hg1XE0jmx8nGgpo0.qPS4A--/YXBwaWQ9aGlnaGxhbmRlcjtzbT0xO3c9NzQ0O2g9NTEx/http://media.zenfs.com/en/homerun/feed_manager_auto_publish_494/0cf8aa7e4dba9808c20952c62402a36a
21:35, ludwisarz , NBA
Link Komentarze (1) »
piątek, 03 lutego 2017
Poniżej grafika z uczestnikami wszystkich konkursów, które odbędą się w sobotni wieczór podczas tegorocznego Meczu Gwiazd w Nowym Orleanie. Jak się zapatrujecie na te nazwiska? Kto według Was jest faworytem poszczególnych zawodów?
Jeśli o mnie chodzi, to to skillsach stawiam na Isaiaha Thomasa.
W trójkach C.J.'a McColluma  a w dunkach na Arrona Gordona. Ale to tak wszystko z przymrużeniem oka. Liczę na dobry poziom konkursów i nie wygra najlepszy.

22:53, ludwisarz , NBA
Link Dodaj komentarz »