Koszykówka to więcej niż sport. NBA to więcej niż koszykówka.
| < Lipiec 2018 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          
Zakładki:
MENU:
czwartek, 31 maja 2007

Minionej nocy San Antonio Spurs pokonali Utah Jazz 109:84. Zamkneli tym samym serie 4-1 i zostali mistrzami. Na razie tylko konferencji zachodniej ale z taka forma jaka Spurs prezentuja w play-offs marzenie o mistrzowskim tytule wydaje sie byc bardzo realne.

12:36, ludwisarz , NBA
Link Komentarze (1) »
środa, 30 maja 2007

Dwyane Wade i jego zona Siohvaughn zostali rodzicam! Wczoraj w jednym ze szpitali w Chicago o godzinie 21:45 czasu miejscoweg na swiat przyszedl ich drugi syn. Wazyl ok 2,5 kg. Rodzice nazwali go Zion Malachi Airamis. Nie bylo zadnych komplikacji podczas porodu, zarowno matka jak i noworodek czuja sie dobrze. Pierwszy syn Panstwa Wade ma juz piec lat nazywa sie Zaire. 

  Na zdjeciu Dwyane z synkiem Zaire.

wtorek, 29 maja 2007

O tym ze liga NBA pod wzgledem sportowym jast najlepsza koszykarska liga swiata chyba nie trzeba nikogo przekonywac. To ze w Stanach Zjednoczonych mieszkaja najlepsi specjalisci od reklamy tez nie jest tajemnica. A o tym ze wielu z nich wspolpracuje z NBA przekonajcie sie sami:

David Blaine, znany amerykanski iluzjonista wyjasnia fenomen niektorych zawodnikow NBA, reklamujac jednoczesnie play-offs 2007. 

Z tej samej serii: Yao Ming, LeBron James, Steve Nash, Ben Gordon, Manu Ginobili, Baron Davis, alley-oops,

 

23:09, ludwisarz , Video
Link Komentarze (3) »
poniedziałek, 28 maja 2007

Trener Detroit Pistons Flip Saunders swoje dziecinstwo spedzil w Cuyahoga Heights na przedmiesciach Cleveland. Oto co powiedzial po wczorajszym meczu: " Przyjemnie bylo spotkac sie z mama i tata i zjesc troche pierogow".

W koncowce pierwszego meczu zamiast rzucac podawal - porazka. W drugim meczu rzucal ale spudlowal - porazka. W trzecim meczu podawal, rzucal, bronil, niepodzielnie rzadzil na parkiecie - wygrana. Tradycyjnie juz po tego typu wystepie Jamesa w waznym meczu pojawily sie komentarze, dyskusje, porownania z Michaelem Jordanem. Ktory z nich jest lepszy? Dla mnie jest to pytanie z serii jakie lody sa smaczniejsze: malinowe czy truskawkowe?Fakty sa takie:Nigdy nie grali przeciwko sobie a nawet gdyby to pojedynek bylby malo miarodajny poniewaz szczyt formy Jordana przypadl na pierwsza polowe lat dziewiecdziesiatych (kiedy M.J. zdobyl swoj pierwszy tytul James zaczynal edukacje w podstawowce). Statystki indywidualne faworyzuja Jordana ale i to kryterium jest zludne poniewaz wiele zmienilo sie w NBA na przestrzeni lat. Z jednej strony dzisiejsza liga jest bardziej atletyczna niz kilkanascie lat temu, zdobyw sie mniej punktow co podkreslaja fani Lebrona gloryfikujac jego dokonania. Z drugiej strony "Jordanomani" slusznie zauwazaja ze zmiana przepisow (szczegolnie tzw. handcheck ) faworyzuje obecnie zawodnikow grajacych przodem do kosza, za czasow Jordana zdobywanie punktow przez obroncow bylo utrudnione ze wzgledu na wieksze mozliwosci defensorow. Mimo ze trudno jest oceniac i porownywac zawodnikow ktorzy potrafia praktycznie wszystko to jednak fani NBA podejmuja sie tego i kazda frakcja broni zazarcie swojego jakze subiektywnego zdania. Wiecej faktow: Jordan miedzy innymi zdobyl 6 mistrzowkich tytulow, 5 nagrod MVP sezonu, 3 MVP meczu All-Star, 2 olimpijskie zlota, z dorobkiem ponad 32 tysiecy punktow w karierze jest na trzecim miejscu listy wszechczasow NBA a jego srednia 30 punktow na mecz jest najwyzsza w historii. James  poki co moze pochwalic sie brazowym medalem olimpijskim z Aten, medalem tego samego koloru z MŚ z Japonii oraz nagroda MVP meczu All-Star z ubieglego roku. Jordan jednak swoj pierwszy mistrzowski pierscien zalozyl dopiero po siedmiu latach gry, James zatem ma jeszcze trzy lata by zamknac usta krytykom jego talentu a swoich fanow utwierdzic w przekonaniu iz jest najlepszym koszykarzem jaki kiedykolwiek chodzil po ziemi.

17:24, ludwisarz , NBA
Link Dodaj komentarz »

Krazy w internecie filmik w ktorym Lebron James trafia kilka rzutow z rzedu niemal z calego boiska. Swego czasu trwala na ten temat ostra dyskusja czy jest to prawdziwe nagranie czy montowane. Podczas wczorajszego treningu James udowodnil ze jednak potrafi trafiac do kosza nawet w taki sposob...

niedziela, 27 maja 2007

Jak za dawnych dobrych lat zaprezentowali sie w meczu nr 3 koszykarze z Utah. Pokonali na wlasnym parkiecie Spurs az 109:83. W niczym nie przypominali zespolu, ktory po 2 meczach w San Antonio jedna noga byl juz poza play-offs. Kiedys do wygranych prowadzil "Jazzmanow" duet Malone-Stockton. Dzis z powodzeniem przejeli te role Boozer-Williams. Nic nie byl w stanie zrobic w pojedynku z mlodym rozgrywajacym Jazz nawet tak wybitny obronca jak Bruce Bowen. Williams swietnie podawal, zdobywal punkty na wiele sposobow ale zaimponowal przede wszystkim opanowaniem. Zakonczyl mecz z dorobkiem 31 punktow, 8 asyst i 5 przechwytow. Natomiast Boozer rzadzil pod koszem - rzucal i zbieral niczym "Mailman" za najlepszych lat. Zdobyl 27 punktow i zebral z tablic 12 pilek.

05:10, ludwisarz , NBA
Link Komentarze (1) »
sobota, 26 maja 2007

Na polu bitwy pozostaly cztery zespoly, ktore walcza o mistrzostwo NBA. A czym zajmuja sie ich koledzy, ktorzy ze swoimi klubami nie zakwalifikowali sie do postseason badz odpadli juz z walki o tytul?Odpowiedz znajdziecie na zdjeciach ponizej. Enjoy! Jednoczesnie oglaszam konkurs na najsmiesznieszy, najciekawszy podpis do ktoregos ze zdjec. Zapraszam!

piątek, 25 maja 2007

32 sekundy do konca. 76:75 dla Cavs. Pilke po czasie wprowadzaja Pistons. Mija 8 sekund 2 punkty zdobywa Rasheed Wallace. 77:76 dla Detroit. Wszystko byloby OK gdyby nie to ze Sheed bez 2 zdan faulowal pilnujacego go Varejao.

Pilka z polowy dla gosci. Czas mija 10-9-8-7 James wchodzi na kosz jest ewidentnie faulowany przez Hamiltona. Gwizdki trzech sedziow milcza. Zbiera Wallace. Techniczne przewinienie trenera Browna. Jest juz po meczu...79:76. Goscie protstuja ale coz z tego. Pistons 2 Cavs 0.

08:31, ludwisarz , NBA
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 24 maja 2007

Korzystajac z okazji ze przez ostatnie 24 godziny w zasadzie nic godnego odnotowania w NBA sie nie wydarzylo postanowilem przypomniec wszystkim o czyms co przezylem osobiscie, o czyms co zostanie w mojej pamieci na zawsze.10 października 2006 miało miejsce wydarzenie, które z pewnością  zapadło w pamięci każdego kibica NBA w Europie. Tego dnia bowiem zaczął się koszykarski turniej w Kolonii w Niemczech pod nazwą „NBA Live Tour”. Spotkały się w nim 4 zespoły- 2 z NBA (Philadelphia 76ers oraz Phoenix Suns) oraz 2  najlepsze zespoły reprezentujące „stary kontynent” (Maccabi Tel Aviv i CSKA Moskwa). Organizacją i oprawą całego turnieju, mimo że organizowanego w Niemczech zajęli się Amerykanie. O tym, że prestiżowo podeszli do sprawy świadczy choćby fakt, że ekipa z USA liczyła ponad 250 osób (z czego łączna liczba zawodników i trenerów obu amerykańskich drużyn nie przekroczyła nawet 50). NBA przywiozła swoich kamerzystów, realizatorów,  ochroniarzy, komentatorów, tańczące w przerwach meczów dziewczęta a nawet własny parkiet i kosze. Do Kolonii gdzie mieści „Koln Arena” hala która jako jedna z niewielu w Europie spełniała wymogi NBA pozwalające na organizacje podobnych imprez przybyli kibice z całego kontynentu. W pobliżu tego robiącego wrażenie obiektu mieszczącego się przy Willy Brandt Strasse już od wczesnych godzin popołudniowych dało się słyszeć mieszankę języków zlewających się w jeden wielki szum, w powietrzu czuło się wyjątkową atmosferę, wszyscy  wiedzieli że niebawem w tym miejscu wydarzy się coś wyjątkowego przynajmniej dla koszykarskiego świata. Na długo przed rozpoczęciem było wiele obaw ze strony kibiców, retorycznych pytań dotyczących nastawienia zawodowców z NBA do całego turnieju. Czy zagrają wszystkie, do tej pory znane tylko z ekranów telewizorów gwiazdy „zza oceanu”? A jeśli tak jaką formę  a przede wszystkim jaki poziom umotywowania zaprezentują swoim europejskim kibicom? Większość fanów i znawców tematu powątpiewała w poważne potraktowanie turnieju przez osoby, które zarabiają po kilkanaście milionów dolarów z kontraktów za sezon oraz co najmniej połowę z tego za samo noszenie sportowych butów określonych firm. Mając na uwadze, że dla wielu z nich nawet reprezentowanie własnego kraju podczas Igrzysk Olimpijskich nie jest wystarczającym wyzwaniem, obawy były uzasadnione. Rzeczywistość jednak przeszła nasze najśmielsze oczekiwania. Nie dość, że oba zespoły wystąpiły w podstawowych składach to jeszcze swoimi niesamowitymi zagraniami dali próbkę nieprzeciętnych umiejętności kolejny raz, przynajmniej na moment uciszając zwolenników europejskiej koszykówki wątpiących w wartość tej w amerykańskim wydaniu.Turniej wygrał zespół z Philadelphii rozbijając w finale wówczas najlepszy klub Europy CSKA Moskwa. Trzecie miejsce przypadło „Słońcom” z Phoenix, którzy nie dali żadnych szans koszykarzom z Izraela. NBA Live Tour miał być promocją amerykańskiej koszykówki w Europie. Nie było żadnych zaskoczeń ani niespodzianek. Amerykanie kolejny raz pokazali, że jeśli chodzi dostarczanie masowej rozrywki  jak i prezentację profesjonalnych postaw w sporcie są nadal o kilka długości przed resztą świata i nie zanosi na zmiany w najbliższej przyszłości.