Koszykówka to więcej niż sport. NBA to więcej niż koszykówka.
| < Lipiec 2018 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          
Zakładki:
MENU:
niedziela, 10 lutego 2008

Historia prawdziwa. Siedzialem sobie w wannie gdy zadzwonil moj telefon. Patrze na wyswietlacz - dobry kolega, z ktorym jednak dawno juz nie rozmawialem. Ciekawe co go sprowadza.

- Czesc! Co tam u Ciebie? – zapytałem standardowo. Dalo sie wylapac, ze kolega moj uczestniczy w jakims wesolym spotkaniu. W tle slyszałem rozmowy, smiech i krzatanine.

- Czesc Karol. U mnie OK. – odparl- Mam do Ciebie jedno pytanie: Powiedz mi gdzie kariere zaczynal P.J. Brown. – Kiedy skonczył zadawac swoje pytanie odnioslem wrazenie, ze towarzystwo po tamtej stronie nieco przycichlo jakby starajac sie nie przeszkadzac, zdajac sobie sprawe z powagi pytania.

-  P.J. zaczynal kariere w N.J. Jersey – brzmiala moja odpowiedz.

- Pewny nie jestes? A nie w Miami? – pytal dociekliwy kolega.

- Nie, zaczynal w New Jersey Nets potem poszedł do Miami. – odpowiedzialem

- I co k….a? heheh! – krzyknal kolega z niepohamowana radoscia, pewnoscia siebie i poczuciem triumfu w glosie do towarzystwa po tamtej stronie.

- Dzieki Karol. Tyle chciałem wiedziec! Trzymaj się, czesc – koniec rozmowy.

Wyglądało mi na to, ze przyczynilem się do wygrania jakiegos zakladu. Zabawna sytuacja ale poczułem się dobrze – fajnie ze znajomi wiedza na kogo moga liczyc jesli chodzi o kwestie en-bi-ej-owskie (i nie tylko).

czwartek, 07 lutego 2008

Jako jeden z pierwszych w kraju pragne poinformowac iz stalo sie faktem to o czym glosno bylo ostatnio w NBA. Przygoda Shaqa na florydzie wlasnie dobiegla konca! "Big Fella" przenosi sie do rownie goracej co floryda arizony. W przeciwna strone wedruja Shawn Marion i Marcus Banks.

Zdania odnosnie transferu sa podzielone. O ile w przypadku Miami sytuacja jest jasna - ten sezon jest juz dla nich skonczony i nic tego nie zmieni o tyle w przyadku Suns sytuacja jest bardziej zlozona. W Phoenix od czasow przyjscia Nasha tworzy sie druzyna na miare mistrzowskiego tytulu. Potwierdza sie jednak teza ze zrobic maly krok w strone mistrzostwa bedac juz w gronie scislych faworytow jest o wiele trudniej niz zrobic wielki przeskok od bycia posmiewiskiem ligi do statusu jednej z najlepszych ekip ligi. Suns ryzukuja ale mowi sie ze kto nie ryzykuje ten nie wygrywa. Run-and-gun sprawdza sie w sezonie zasadniczym doskonale ale na play-offs to za malo (a moze raczej za duzo - za duzo szalenstwa, biegania, nieprzygotowanych rzutow). Nie bez przyczyny mawia sie ze atakiem wygrywa sie mecze a mistrzostwa zdobywa sie obrona. Co by nie powiedziec o Shaqu to faktem jest ze nadal wymaga podwojenia pod koszem, nadal budzi szacunek wsrod rywali i robi mnostwo tzw "little things" ktorych nie odnotowuja statystyki ale ktore walnie przyczyniaja sie do zwyciestw. Jego wielkim plusem jest swietny przeglad boiska jak na centra. Potrafi podac bedac podwojonym a nie jest tajemnica ze w nowych okolicznoscia bedzie mial komu podawac. Co wazne Amare Stoudamire wroci na swoja ulubiona, naturalna pozycje PF, luke po Matrixie przynajmniej czesciowo wypelni Diaw. Kiedy pierwszy raz uslyszalem o takiej mozliwosci wymiany pomyslalem "absurd" Suns nie zgodza sie oddac mlodego kluczowego zawodnika za gracza ktoremu zostaly 2 lata gry na sukcesywnie spadajacym poziomie. Ale teraz twierdze ze  w tym szalenstwie jest metoda. Shaq, Amare, Hill, Bell, Nash - pierwsza piatka. Z lawki Diaw, Barbosa. Hmm, to jest odpowiedz Suns na Gasola w L.A. to jest odpowiedz na Yao, Duncana, Dampiera. No i tradycyjnie musmy poczekac i zobaczyc jak wyszlo bo papier wszystko przyjmie a na nim wyglada to calkiem dobrze. Shaq zrobil swoje w L.A., dotrzymal slowa na florydzie. Jak bedzie w arizonie? Jednego jestem pewien - bedzie skrajnie ciekawie!  

Shaq pozdrowil swoich nowych kibicow w Phoenix i wskazal ze na jego dloniach sa jeszcze wolne palce na, ktore mozna zalozyc mistrzowskie pierscienie.

00:41, ludwisarz , NBA
Link Komentarze (5) »
środa, 06 lutego 2008

Podobno trwaja zaawansowane rozmowy na linii Miami-Phoenix w sprawie transferu Shaquille'a O'Neal'a w zamian za Shawn'a Marion'a i Marcusa Banksa! Zdaniem stacji ESPN Shaq zostal poinformowany przez zarzad Heat o istniejacej mozliwosci oddania go innego klubu. Sam zawodnik jest spokojny ale jednoczesnie uwaza, ze w ciagu najblizszych 2 tygodni cos sie wydarzy.

Wbrew pozorom taki deal nie jest pozbawiony sensu. Shaq mimo ze ma juz 36 lat, mimo ze rozgrywa najgorszy sezon w karierze i mimo ze ma gigantyczny kontrakt (40 mln $ platne w 2 lata) to nadal skupia na sobie uwage pod koszem co otwieraloby Suns droge do rzutów dystansowych. Problemem dla "Big Daddy'ego" z pewnoscia bylby ofensywny styl uptempo, ktory po jego przyjsciu musiaby zostac zmodyfikowany.

Jesli chodzi o Heat to taka wymiana na 100% poprawilaby ich wyniki. Skad ta pewnosc? A czy moga grac jeszcze gorzej?

niedziela, 03 lutego 2008

Jak to jest grac w NBA? Jakie to uczucie? O czym myslisz kiedy jestes na parkiecie? Kiedy rzucasz, kiedy skaczesz, kiedy biegasz po parkiecie?Jak to jest? Ja oczywiscie (niestety) moge sie tylko domyslac jakie to uczucie ale jedno co laczy mnie z K.G. to fakt ze "basketball is my life".

13:49, ludwisarz , Video
Link Komentarze (1) »
piątek, 01 lutego 2008

Wiadomosc z ostatniej chwili. Memphis Grizzlies oddaja Pau Gasola (i pick w II rundzie draftu) do Lakers za Kwame Browna (+ pick w I rundzie w 2008 i 2010 roku, prawa do Marca Gasola [brata Pau] oraz Javarisa Crittentona i nieoficjalnie emerytowanego Aarona McKie)! Kobe w koncu otrzymuje wsparcie o ktore prosil juz od miesiecy.

Wyglada wiec na to ze, po wielu nieudanych rozmowach z innymi klubami i po serii dziennikarskich spekulacji Jerry Buss trafil w dziesiatke. Znaczaco wzmcnil klub praktycznie zerowym nakladem!Lakers pozyskali zawodnika formatu All-Star, mistrza swiata i wicemistrza Europy za debiutanta Javarisa Crittenton gracz glebokich rezerw (srednio 8 min. na mecz) Aarona McKie, ktory najpewniej na parkietach NBA juz sie nie pojawi oraz wielkie rozczarowanie ostatnich lat Kwame Browna - kiedys I nr draftu (wybieral go sam Michael Jordan), zawodnika ktory nigdy nie spelnil pokladanych w nim nadziei.  

Trudno w tej chwili wyrokowac czy stawia to juz Lakers wsrod faworytow do mistrzowskiego tytulu. Z pewnoscia sa blizej, duzo blizej miejsca w ktorym chcieliby byc. Obecnosc Hiszpana pod koszem otwiera wiele nowych mozliwosci gry. Przede wszystkim klasyczny inside-out z Gasolem, Bynumem (na razie poza gra) pod koszem z Bryantem, Fisherem na obwodzie i Odomem wspierajacym obie formacje. Moga zagrac wysokim skladem (5 -Bynum, 4 - Gasol,3 - Odom, 2 - Bryant, 1 - Fisher) moga wystawic tez nizszy, szybszy z Gasolem na 5, Odomem na 4, Waltonem na 3 Bryantem na 2 i Fisherem na 1. Oznacza to ze sa w stanie wystawic sklad w zaleznosci od tego co gra przeciwnik, w zaleznosci od tego czego sami beda potrzebowac w danym momencie. Trzeba przyznac, ze na papierze robi to wrazenie pozostaje tylko jedna sprawa - czynnik ludzki - za sprawa ktorego wiele "mistrzowskich" skladow papierowymi pozostawalo nie osiagajac tego co im wrozono.  

22:05, ludwisarz , NBA
Link Komentarze (13) »

Taka wlasnie mial mine Baron Davis kiedy dowiedzial sie ze zabraknie go nawet na lawce rezerwowych podczas tegorocznego Meczu Gwiazd.

A oto lista tych ktorzy mieli wiecej szczescia od gwiazdora Golden State i zostali docenieni przez trenerow NBA: Chauncey Billups, Richard Hamilton, Steve Nash, Amare Stoudemire, Caron Butler, Antawn Jamison, Chris Bosh, Joe Johnson, Dirk Nowitzki, Carlos Boozer, Brandon Roy, Chris Paul, David West. Pierwsze piatki wybrali kibice a wygladaja tak:

WSCHOD:Kevin Garnett, LeBron James, Dwight Howard, Jason Kidd, Dwyane Wade.

ZACHOD:Carmelo Anthony, Allen Iverson, Kobe Bryant, Tim Duncan, Yao Ming.

02:23, ludwisarz , NBA
Link Komentarze (8) »
środa, 30 stycznia 2008
Na stronie www.wiadomosci24.pl jest konkurs na blogera 2007 roku. Postanowilem wziac w nim udzial. Nie licze na mistrzowski tytul ani nawet na final four ;) bo NBA nie cieszy sie az tak duzym zainteresowaniem w Polsce ale zawsze warto probowac. Chcialem za posrednictwem mojego blogasa prosic o oddanie na mnie glosu tych, ktorzy uwazaja ze na niego zasluguje. GLOSUJ TU (na liscie jestem 2 od konca - trzeba kliknac na "glosuj" potem podac maila na ktory przyjdzie potwierdzenie - tam tez trzeba kliknac w link). Z gory dziekuje za oddane glosy. Uwaga - glosowanie konczy sie jutro wieczorem wiec nie zwlekajcie!
wtorek, 29 stycznia 2008

Zycie w NBA toczy sie takze poza placem gry.

Ile koni ma ten kojot?

 

Pan sedzia za pomoca rekwizytu wyjasnia maskotce Jazz zasady cylindra.

Tak sie bawia kibice w Tennessee.

Tak tanczy sie w Colorado.

Nie pozostaje nic innego jak zacisnac zeby i czekac az zwolnia Thomasa.

OOO!Patrzcie kto pojawil sie na hali!

Ktos widzial moja zone?

Zandych zdjec!

Spojrz prawdzie w oczy Dwyane! Nie tak mial wygladac ten sezon!

W tej lidze nie ma straconych pilek!

Martin Luther King Day.

środa, 23 stycznia 2008

W zwiazku z tym, ze regularny sezon jest juz mniej wiecej na polmetku nadszedl czas na analize dotychczasowych poczynan poszczegolnych zespolow. Ocena wynika z: a) bilansu, b) przedsezonowej analizy sily zespolu i c) ogolnego wrazenia z gry danej ekipy. 

Wschod:

Na plus:

1. (33:6) Nie interesuje mnie teraz co bedzie w czerwcu. W tej chwili Boston gra najlepiej w lidze (a juz z pewnoscia na wschodzie). Koniec. Kropka.

2.(29:13) Liga sie zmienia, zawodnicy odchodza i przychodza a tu ciagle gra sie "DE-TROIT BASKET-BALL". Drogra do finalu NBA bedzie przechodzic przez Palace of Auburn Hills.

3. (26:17) Magic potrzebowali S.V.G. bardziej niz sadzili. Do Howarda i Levisa swietnie wlaczyl grupe srednich zawodnikow, wyznaczyl im odpowiednie do umiejetnosci role i sa tego efekty.

4. (22:17) Po kontuzji Arenasa wydawalo sie, ze to koniec a tym czasem paradoksalnie bez Agenta Zero Czarodzieje nadal czaruja. Bez rewelacji ale solidnie.

5. (17:20) Mimo ujemnego bilansu umieszczam ich tu poniewaz sa na siodmym miejscu dajacym play-offs czego nie doswiadczyli od lat. Jesli beda wygrywac co drugi mecz utzymaja pozycje.

Przecietnie:

1. (22:19) Graja bez pasji i intensywnosci, ktore cechowaly ich mecze w ubieglym sezonie. Kontuzje sa malym usprawiedliwieniem. Niby 3 mecze ponad .500 ale czegos tu brakuje.

2. (22:18) Ostatecznie okazalo sie, ze bez Lebrona ten zespol nie istnieje. Ciezko jest budowac cos wielkiego na barkach tylko jednej osoby. Nie jest zle ale po finaliscie NBA mozna oczekiwac wiecej.  

3. (19:23) Typowy ligowy sredniak. Czasem pokona kogos dobrego, czasem zaliczy mala serie. Wszystko odbwa sie spokojnie bez wiekszych emocji. Co ciekawe taka gra daje im 8 miejsce - ale raczej zle swiadczy to o wschodzie niz dobrze o "tych, ktorzy nadaja tempo".

6. (16:26) Bilans malo imponujacy ale patrzac na ten zespol nasuwa sie pytanie jak mogli pokonac Portland i 2 razy Houston. Nikt nie spodziewal sie wiec a wielu przewidywalo gorsza gre z tego powodu umieszczam ich w grupie przecietnych.

Na minus:

1. (8:32) Bez komentarza.

2. (16:24) Wygladaja momentami na parkiecie jakby grali ze soba pierwszy raz. Zwolnili trenera ale wlasciwie niewiele sie zmienilo. Przed sezonem niektorzy przebakiwali nawet o tytule.

3. (13:28) Kibicom Knicks chyba teraz wstyd za filmik z poczatku sezonu w ktorym twierdzili, ze w tym roku ich ulubiency beda "awesome" a Boston niech ma sie na bacznosci:)

 4.(18:23) Kidd i Jefferson rozgrywaja najlepsze sezony w karierach, praktycznie wszyscy sa zdrowi a Nets przegrywaja czesciej niz wygrywaja. Problemem jest Carter, ktory ani nie lata ani nie zdobywa zbyt wielu punktow.

5. (16:25) Patrzac na sklad i poziom talentow sadze ze powinni byc w okolicach .500 Nawet jesli nie to dziewiec meczow na minusie to stanowczo za duzo.

5. (16:26) Podobnie jak Bobcats. Ten sklad nie koresponduje z tym bilansem w lidze. Mimo wszystko.

Zachod

Na plus:

1. (25:16) Co tu duzo pisac - patrz i klaszcz.

2. (27:12) Bez wzgledu na to czy Jerry Buss blysnal geniuszem czy mial tylko farta to co zrobil (a wlasciwie to czego nie zrobil - nie sprzedal Bryanta, nie wymienil Bynuma) procentuje.

3. (28:12)  Wszystko zaczyna sie i konczy na CP-3 . Jest tym dla Szerszeni czym Nash dla Suns. Podobno poza parkietem zawodnicy sa jak jedna wielka rodzina - widac to na parkiecie.

4. (30:12) Pierwsze miejsce na zachodzie ale z takim skladem trudno bylo spodziewac sie czegos zlego. Z tego powodu na mojej liscie tylko 4 miejsce.

5. (25:18) Mowiono ze tamten sezon trudno bedzie im powtorzyc. Tym czasem jak do tej pory jest lepiej. Duzo lepiej.

Przecietnie:

1. (27:13) W tamtym sezonie tylko 15 porazek, w tym juz 13. Kilka niespodziewanych przegranych (Atlanta, Milwaukee, Washington x2).

2. (22:19)  Nowy sezon, stara spiewka. Na poczatku swietnie, potem szpital. OK, to jest pech ale kibice zaczynaja mniec tego dosc.

3. (26:13) O Ostrogi jestem jakos dziwnie spokojny w perspektywie postseason. Ale 6 obecnie miejsce na zachodzie nie pozwala mi umiescic ich wyzej.

4. (24:16) Nie jest zle. Jest nawet dobrze ale przed sezonem Melo i A.I. zapowiadali 60+  wygranych sezon. Aby dotrzymac slowa moga przegrac juz tylko 6 razy. 

5. (24:18) Za duzo gry w kratke. Za duzo porazek ze sredniakami. Mozna bylo liczyc na wiecej od druzyny, ktora byla w finale zachodu pol roku temu.

6. (18:22) 2 wygrane wiecej i byloby .500 zatem nie jest zle biorac pod uwage ze w pelnym skladzie zagrali dopiero 2 mecze.  

7. (12:25) Nikt nie liczyl na wiele po stracie Branda. Clippers graja tym czym dysponuja a pozycja w tabeli oddaje poziom tejze gry. Nie jest dobra, nie jest krytyczna. Jest przecietna.

Na minus:

1. (6:34) Czy to jest najgorszy zespol NBA wszechczasow? Wilki maja przed soba 42 mecze na pokazanie swiatu ze nie.

2. (12:29) Gasol, Miller, Gay, Navarro, Conley. Takie nazwiska i tylko 12 wygranych na 41 prob. Duzo za malo.

3. (9:32) Tak jak Memphis. Nieco za slaby bilans w porownaniu z nienajgorszym skladem (Durant, Thomas, Szczerbiak, Wilcox).

 

22:49, ludwisarz , NBA
Link Komentarze (6) »
poniedziałek, 21 stycznia 2008

Podczas dzisiejszej kolejki spotkan Liga uhonoruje pamiec pastora Martina Luthera Kinga. Jak kazdego roku odbeda sie przemowienia, dyskusje, wyswietlane beda filmy opowiadajace o zyciu King'a. Począwszy od stycznia 1986 każdego roku w Stanach Zjednoczonych obchodzony jest uroczysty dzień Marina Luthera Kinga. Tego dnia przypominane sa jego zaslugi, wklad w obrone poszanowania ludzkiej godności i wolności. Jest to jedyne swieto narodowe w Stanach Zjednoczonych upamietniajace dokonania i osobe Afroamerykanina.

  

Tu niektrzy zawodnicy NBA mowia co znaczy dla nich ten dzien:

Oto kilka cytatow M.L. Kinga:

- Mam takie marzenie, że pewnego dnia czworo moich małych dzieci będzie żyło w społeczeństwie, które nie będzie ich osądzało wedle koloru skóry, lecz wedle ich charakterów.(wygłoszone 28 sierpnia 1963 roku podczas wiecu w Waszyngtonie)

- Musimy nauczyć się żyć razem jak bracia, jeśli nie chcemy zginąć razem jak szaleńcy.

- Nic, co człowiek robi, nie poniża go tak bardzo jak nienawiść.

- Ten kto biernie akceptuje zło, jest za nie tak samo odpowiedzialny jak ten, co je popełnia.

- Wierzę, że ostatnie słowo będzie należeć do nieuzbrojonej prawdy i bezwarunkowej miłości.