Koszykówka to więcej niż sport. NBA to więcej niż koszykówka.
| < Lipiec 2018 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          
Zakładki:
MENU:
sobota, 07 lipca 2018

Kolejny dość spokojny dzień w NBA.

- Zach LaVine, zastrzeżony wolny agent Chicago Bulls, zdecydował się przyjąć ofertę kontraktu od Sacramento Kings. Jest to czteroletni kontrakt o wartości $78 mln. Bulls mieli 48 godzin na decyzję, ale potrzebowali zaledwie kilku, by ofertę wyrównać.

- Jusuf Nurkic zostaje w Portland. Strony dogadały się w sprawie czteroletniego kontraktu o wartości $48 mln. Tylko $4 mln w ostatnim roku umowy są sumą gwarantowaną. Niespełna 24-letni Bośniak był zastrzeżonym wolnym agentem. Parę miesięcy temu dostał dużo lepszą ofertę od Blazers. Liczył, że rynek wywinduje jego wartość.

- Kyle Anderson, zastrzeżony wolny agent San Antonio Spurs zdecydował się przyjąć ofertę kontraktu od Memphis Grizzlies. Jest to czteroletnia umowa o wartości $37.3 mln. Spurs mają 48 godzin na decyzję czy zatrzymać 24-latka u siebie na mocy takiego kontraktu, czy pozwolić mu odejść. Anderson ma za sobą cztery sezony w NBA, wszystkie w San Antonio. 

- Utah Jazz zdecydowali się zwolnić Jonasa Jerebko. Szwedzki skrzydłowy, trafił do klubu z Salt Lake City rok temu na mocy dwuletniego kontraktu wartego $8.2 mln. Drugi rok umowy ($4.2 mln) był tylko częściowo gwarantowany. 31-latek nie będzie długo na bezrobociu. Gdy tylko będzie do tego uprawniony, zwiąże się z Golden State Warriors kontraktem za minimum. 

23:52, ludwisarz , NBA
Link Dodaj komentarz »
piątek, 06 lipca 2018

Czwarty i piąty dzień wolnej agentury, to nie było coś, co lubią blogerzy. Było za spokojnie. Ale szósty dzień przyniósł kilka ciekawych historii. Oto one:

- Carmelo Anthony i Thunder rozstaną się. To już jest przesądzone. Do dogadania są już tylko techniczne szczegóły tego odejścia. Obie strony pożegnają się kulturalnie.

- Tony Parker odchodzi ze Spurs! 36-letni Francuz zabiera swoje talenty do Charlotte. Strony dogadały się w sprawie dwuletniego kontraktu o wartości $10 mln. To koniec pewnej ery w San Antonio. Parker pojawił się w Teksasie w 2001 roku. Zagrał w barwach Spurs 17 sezonów. Sześć razy był wybierany do Meczów Gwiazd. Cztery razy sięgał ze Spurs po mistrzowski tytuł. Raz, w 2007 roku, został MVP Finałów. Ostatni sezon był statystycznie najgorszy w jego karierze, ale trzeba pamiętać, że wracał po poważnej kontuzji zerwania mięśnia czworogłowego lewego. Do urazu doszło podczas ubiegłorocznych play-offów. Parker potrzebował operacji i blisko siedmiu miesięcy rehabilitacji. Jeśli jesteśmy już przy kontuzjowanych udach, to... Jeśli jest jakiś cień, malutki cień na zatrzymanie Kawhi Leonarda w Spurs, to być może odejście Parkera była wielkim krokiem do przodu w tej sprawie. W trakcie minionych rozgrywek Parker udzielił wywiadu, w którym stwierdził, że jego kontuzja była sto razy gorsza od tej, którą przechodzi Leonard. To musiało zaboleć Leonarda. Z pozoru, Francuz mógł mieć rację, tak przynajmniej odebrało to wielu fanów. Prawda jest jednak taka, że kontuzja Kawhi'ego to bardzo złożony przypadek medyczny. Jest to schorzenie, a nie kontuzja. W San Antonio o tym wiedzą dobrze. To musiało zaboleć. Sytuacja w San Antonio jest mętna. W zasadzie trudno powiedzieć czy Spurs w ogóle jeszcze zależy na naprawieniu stosunków z Leonardem. Jeśli odejście Parkera w tym nie pomoże, to z pewnością nie zaszkodzi.

Wcześniej:

- Nemanja Bjelica i Philadelphia 76ers porozumieli się w sprawie rocznej umowy wartej $4.4 mln. 30-letni Serb spędził ostatnie trzy sezony w Minnesocie. Wolves zrzekli się wcześniej do niego praw.

- Amir Johnson zostaje na kolejny rok w Filadelfii. 31-latek zgodził się na ligowe minimum, które w jego przypadku wynosi $2.4 mln.

- Raymond Felton zostaje w Thunder na kolejny rok, na mocy kontraktu wartego $2.4 mln.

- Kyle O'Quinn i Indiana Pacers dogadali się w sprawie rocznej umowy o wartości $4.2 mln. Co ciekawe, 28-latek zrezygnował z opcji o identycznej wartości w Knicks.

- Ian Clark zostaje w Nowym Orleania na mocy rocznego kontraktu wartego $1.6 mln.

- Mavs postanowili zakontraktować niejakiego Ryana Broekhoffa. 27-letni Australijczyk ma 201 cm wzrostu. Od 2015 roku grał w Rosji, w Kubaniu. Strony dogadały się w sprawie dwuletniej umowy za $2.4 mln. 

Tak, tak. Kiedy tylko mogę, to ładuję zdjęcia z zawodnikami NBA. To poniżej ze spotkania w Tampere.



22:36, ludwisarz , NBA
Link Komentarze (2) »

Oklahoma Thunder oraz Carmelo Anthony wraz ze swoim agentem, pracują nad scenariuszami, w których Melo będzie mógł opuścić klub. Thunder stoją w obliczu bycia pierwszą w historii NBA organizacją, która za pojedynczy sezon, wyda na swoich zawodników ponad $310 mln! Połowa z tej sumy to podatki. Gdyby udało się przesunąć kontakt Melo ($27.9 mln), wtedy Thunder zaoszczędziliby około $100 mln. Jest więc o o czym rozmawiać. 

Leon Rose, agent Melo jest dobrym znajomym Sama Presti, menadżera Thunder. Obaj zdają sobie sprawę z tego, że w takiej, a nie inne sytuacji finansowej klubu, odejście 34-latka z Oklahomy, będzie najlepszym rozwiązaniem dla obu stron. Melo, jako już wolny zawodnik, mógłby poszukać możliwości dołączenia do klubu z mistrzowskimi aspiracjami, jeśli i jego aspiracje takie są.

Thunder próbowali wytransferowania Melo (nadal próbują), ale na rynku nie ma chętnych na wzięcie 34-letniego zawodnika z gażą sięgającą blisko $28 mln, którzy nie chcieliby wysłać niczego w zamian. Melo w dalszym ciągu ma prawo do zawetowania każdego transferu ze swoim udziałem. Najbardziej prawdopodobne scenariusze to dogadanie się w sprawie wykupienia reszty kontraktu lub skorzystanie z tzw. "stretch provision". Oznaczałoby to, że suma z tegorocznych zarobków Melo, zostałaby rozciągnięta w czasie na trzy lata. Thunder płaciliby mu po $9.3 mln za sezon.

Zaraz, kiedy tylko Melo postanowił wykorzystać opcję w swoim kontrakcie na ten sezon, jasne stało się, Thunder ciężko będzie utrzymać tak gigantyczny budżet. Po podpisaniu Paula George'a ($137/4), Jerami Granta (27/3) i Raymonda Feltona (2.4/1) budżet klubu wzrósł do blisko $160 mln co wraz podatkami dawało zawrotną sumę około $310 mln.

Po przenosinach z Nowego Jorku do Oklahomy, Melo zgodził się przejść o pozycję wyżej, z niskiego na silnego skrzydłowego. Nie do końca odnalazł się w tej roli, co zresztą sam wielokrotnie podkreślał. Jego średnie za tamte rozgrywki sięgnęły 16.2 punktu, 5.8 zbiórki oraz 1.3 asysty. Już w trakcie minionego sezonu, a szczególnie w play-offs, w których Anthony wyglądał naprawdę źle, niemal pewne było to, że podejmie opcję w swoim kontrakcie. Na wolnym rynku nie mógłby liczyć zapewne nawet na połowę tej gaży. Melo może jednak nadal być produktywny w odpowiednich ustawieniach a pozyskanie go na mocy niskiego kontraktu nie powinno nieść za sobą wielkiego ryzyka. Gdy tylko Thunder i Melo dojdą do porozumienia w sprawie rozstania, usługami 34-latką mogą być zainteresowani m.in Houston Rockets. 


19:58, ludwisarz , NBA
Link Komentarze (2) »
środa, 04 lipca 2018

Pogadaliśmy wczoraj wieczorem o kolejnych wydarzeniach tegorocznej wolnej agentury. Wzięliśmy na warsztat LeBrona, DeMarcusa Cousinsa (w zasadzie nie mówię więcej poza tym, co napisałem wcześniej tego dnia) Przenieśliśmy się do Minnesoty, skąd dochodzą nas słuchy, że Jimmy B ma dość gry z KATem. Podobno. Omówiliśmy inne, mniejsze, ruchy kadrowe. Zajęliśmy się bitwą, która rozpętała się podczas meczu Australia-Filipiny. Nakreśliłem swój obraz stereotypowego Filipińczyka. Nie jest dobry. Zabrałem Was do Finlandii, za kulisy meczu Finlandia-Islandia, który odbył się w ten poniedziałek, na którym byłem. Szerzej napiszę o tym jutro. Zapraszam! Wyszła nam godzina i 20 minut. W sam raz jak masz do przejechania jakąś nudną trasę. Wrzuć nas na głośniki i ruszaj bezpiecznie. Jeśli nigdzie nie jedziesz, to też możesz słuchać.

Jeśli chcecie zadać jakieś pytania, zaproponować tematy, które powinniśmy poruszyć podczas transmisji, to piszcie w komentarzach lub bezpośrednich wiadomościach na wszelkich, możliwych platformach, na których istniejemy. Dajcie znać, co Wam się podoba, zasugerujcie co możemy poprawić, co zmienić. Jesteśmy bardzo ciekawi odbioru i odczuć słuchaczy. 
Do usłyszenia/przeczytania!



Minutnik: 1:43 - LeBron James i Lakers 27:31 - DeMarcus Cousins w Warriors 35:28 - Start ButlerDramy 42:30 - kolejne "podpisy" w FA 2018 56:28 - Pierwszy dzień Summer League 2018 (Trae Young & Jaren Jackson Jr.) 59:07 - Lauri Markkanen vs Islandia 1:04:53 - Bitwa Filipiny vs Australia. Całość materiału poniżej.



16:09, ludwisarz , NBA
Link Komentarze (2) »
wtorek, 03 lipca 2018

Historią trzeciego dnia tegorocznej wolnej agentury, była niewątpliwie wieść o tym, że DeMarcus Cousins, łączy siły z Golden State Warriors. Internet zawrzał. Kolejny All-Star? Niektórzy chcieli komisji śledczej, inni interwencji samego Adama Silvera. Spokojnie. To nie jest tak, jak zdawać by się mogło. Internet znów przereagował. Rano wyjaśniłem, o co w tym chodzi. Jeśli nadal nie rozumiesz, to już nie zrozumiesz. W blasku tego wydarzenia, wśród zalewu opinii i stanowisk, miały miejsce inne, całkiem ciekawe ruchy. Oto one:

- Seth Curry, brat Stepha, będzie od nowego sezonu graczem Blazers. 27-latek zgodził się na dwuletni kontrakt o wartości $5.6 mln. Curry od dwóch lat był w Dallas, ale stracił całe ubiegłe rozgrywki ze względu na złamanie kości piszczelowej lewej nogi.

- Avery Bradley zostaje w Los Angeles Clippers na mocy dwuletniego kontraktu o wartości $25 mln. 27-latek trafił do Clippers w styczniu z Detroit, przy okazji wymiany z udziałem Blake'a Griffina. Przez kontuzję i operację w obrębie mięśni brzucha, zagrał w L.A. tylko sześć meczów.

- Michael Carter-Williams przenosi swoje dwuczłonowe nazwisko do Houston. Strony dogadały się w sprawie rocznej umowy za minimum. Niespełna 27-letni zawodnik był Debiutantem Roku za sezon 2013-14. Potem jego kariera zaczęła się załamywać. 

- Jeff Green odchodzi z Cleveland i przenosi się do Waszyngtonu. Wizards namówili go na roczny kontrakt za minimum.

- Tyreke Evans będzie od nowego sezonu zawodnikiem Indiany Pacers. Strony porozumiały się w sprawie rocznego kontraktu wartego $12 mln. 28-latek zaliczył bardzo udany poprzedni sezon. W barwach Grizzlies zdobywał 19 punktów, 5 zbiórek, 5 asyst i 1 przechwyt. 

- Raul Neto zostaje w Salt Lake City. 26-letni Brazylijczyk zgodził się podpisać z Jazz dwuletni kontrakt o wartości $4.4 mln. Neto ma już za sobą trzy sezony w Utah.

- Mike Scott odchodzi z Waszyngtonu i śladem Marcina Gortata przenosi się do Clippers. Klub z Los Angeles zapłaci mu $1.7 mln za rok gry. 

- Anthony Tolliver odchodzi z Detroit i przenosi się do Minnesoty na mocy rocznej umowy za $6 mln.

- Kevon Looney zostaje w Golden State Warriors na mocy rocznego kontraktu za ligowe minimum.

- 76ers pozyskali od Nuggets Wilsona Chandlera oraz wybór w II rundzie któregoś z draftów. Ruch ten to ogromna oszczędność pieniędzy dla Denver. Pozbywając się kontraktu Chandlera ($12.8 mln) klub z Kolorado zaoszczędził w sumie aż $50 mln (kontrakt Chandlera + podatek od luksus, który spadł z progu $51.3 mln do $14.3 mln). 31-latek spędził w Denver ponad 7 lat. Trafił tam na mocy wymiany, która wysłała Carmelo Anthony'ego do Knicks. Umowa Chandlera wygasa z końcem nadchodzącego sezonu.

- Dwight Howard dogadał się z Brooklyn Nets w sprawie wykupu ostatniego roku jego kontraktu ($23.5 mln). Następnie, jako wolny gracz, postanowił związać się z Washington Wizards. 32-letni środkowy dostanie od Wizz roczny kontrakt za mid-level exception dla drużyny, która odprowadza podatek od luksusu ($5.3 mln).

- Dante Exum i Utah Jazz dogadali się w sprawie trzyletniego kontraktu wartego $33-mln. Niespełna 23-letni Australijczyk, piąty wybór draftu 2014 roku w swojej krótkiej karierze ma już za sobą dwie poważne kontuzje, które mocno spowolniły jego rozwój. Ze względu na zerwane więzadło krzyżowe przednie w lewym kolanie, stracił całe rozgrywki 2015-16. W minionych rozgrywkach wystąpił tylko w 14 spotkaniach po tym, jak podczas meczów przedsezonowych doznał urazu lewego barku, który musiał zostać zoperowany. Gdy był zdrowy, miał przebłyski ogromnego talentu. Jazz wierzą, że kłopoty ze zdrowiem są już za nim.



23:59, ludwisarz , NBA
Link Dodaj komentarz »

Golden State Warriors byli wczoraj faworytami do zdobycia mistrzowskiego tytułu. Potem pozyskali z wolnego rynku DeMarcusa Cousinsa i.... nadal nimi są. Faworytami. Czy mają teraz jeszcze bliżej, jeszcze łatwiej, by czwarty raz w ciągu pięciu lat sięgnąć po tytuł? Zdziwisz się, jak powiem Ci, że nie?

Pisząc, że nie mają bliżej, nie stawiam tezy, że mają dalej, ale po kolei...


Jak doszło do pozyskania kolejnego gracza formatu All-Star?

27-letni DeMarcus Cousins, czterokrotny All-Star, Mistrz Świata z 2014 roku i Mistrz Olimpijski z 2016, pod koniec stycznia tego roku zerwał ścięgno Achillesa lewej nogi. Dokładnie 31 stycznia przeszedł operację i zaczął trudny proces rehabilitacji. Trudny, bo historia, statystyki i biologia, są przeciwko niemu. Medycyna sportowa poczyniła kosmiczny krok do przodu w porównaniu z minionymi dekadami. Dziś wraca się do pełnej sprawności po urazach, które kiedyś były wyrokiem dla zawodowego sportowca. Zerwane ścięgno Achillesa, największe ścięgno w ludzkim ciele, to jednak wciąż inna bajka.

DMC, do czasu kontuzji, zaliczał bardzo dobry sezon w Pelicans, szczególnie w ostatnich tygodniach przed urazem, jego współpraca z Anthony'm Davisem zaczęła wyglądać niemal wzorowo. Pels po stracie swojego All-Stara nie zwolnili tempa. Ba, "test oka" i statystyki wskazywały, że bez niego byli po prostu lepsi. Bez większych problemów weszli do play-offs, gdzie w niespodziewanie szybkiej, czteromeczowej serii, wysłali na wakacje Blazers Lillarda i McColluma. W kolejnej urwali jeden mecz mistrzom NBA, czyli zrobili coś, czego nie udało się Cavs w Finałach. Nic więc dziwnego w tym, że Pelicans nie palili się do zakontraktowania na lata, na mocy tłustego kontraktu, kontuzjowanego zawodnika, którego finansowe wymagania pozostawały cały czas duże. Pierwotnie, jeszcze w trakcie sezonu, mówiło się o pełnym max dealu czyli w jego przypadku pięcioletniej umowie za $175 mln. Świat jednak szybko się opamiętał. Achilles, znaki zapytania, wartość dla drużyny. Poczekajmy. Ostudźmy głowy. Zbadajmy rynek. Źródła donoszą, że Pelicans byli skłonni zaproponować Cousinsowi dwuletnią umowę (1+1) w przedziale od 10 do 15-16 mln za rok. Byli skłonni, ale nie zdesperowani, by to zrobić. Rynek zaczął się zmniejszać dla Boogie'ego i jego agenta. Łączeni z nim Mavs pozyskali DeAndre Jordana, na mocy umowy, która nie zostawiała w budżecie klubu dodatkowych pieniędzy, których DMC szukał. Lakers pozyskali LeBrona oraz dokonali kilku innych ruchów, które ostatecznie zostawiły w ich kasie zbyt mało wolnych środków, by konkurować o DMC. Nagle Julius Randle związał się z Pelikanami. Cousinsowi skończyły się opcje. Teoretycznie mógł odejść do jakichś Bulls czy Hawks, którzy mają pieniądze, którzy będą tankować, gdzie mógłby postawić sam na siebie i odbudować zdrowie i, co by nie mówić, reputację. Ale tylko teoretycznie, bo prawda jest taka, że prawie nikt go nie chciał. Miał na stole parę rocznych ofert za 8-9 mln ze średnich klubów. Wybrał Warriors na mocy rocznego kontraktu wartego $5.3 mln. Ostatecznie nie zostawił więc na stole aż tak wiele a dał sobie szansę na walkę o mistrzowski tytuł w drużynie, w której nawet gdyby był w 100% zdrowy, mógłby być dopiero czwartą opcją w ataku.


NBA nie staje na głowie. Adam Silver nie musi interweniować

To nie był kolejny tajny plan Warriors, jak wtedy w 2016 roku z KD. To okoliczności pchnęły obie strony ku sobie. Źródła donoszą, że DMC nakazał swojemu agentowi dzwonić po klubach i oferować jego usługi. Jeden z takich telefonów odebrali ludzie z Golden State. Chwilę się zastanowili i pomyśleli why not? To nie był ruch planowany od miesięcy, głęboko analizowany wcześniej przez tych gości z laptopami, w za małych garniturach, w eleganckich okularach z bardzo grubymi oprawkami. To był moment, okazja, decyzja. NBA nie staje na głowie. Adam Silver nie musi interweniować. Projekt pod nazwą "DeMarcus w Warriors" to roczna przygoda, nie kolejny filar dynastii budowanej na lata. W świetle przepisów NBA, zawodnik na rocznym kontrakcie, bez praw Birda, w kolejnym roku może podpisać ze swoim klubem umowę o wartości 120% tej pierwszej. W tym przypadku będzie to więc tylko $6 mln z kawałkiem. Zakładając, że DMC wróci w Warriors do jakiegoś poziomu zdrowia, jego pozostanie w Oakland, w sferze czysto finansowej, będzie zwyczajnie niemożliwe. No chyba, że w wieku 28 lat będzie chciał grać za $6 mln rocznie. Tego nie wiem, ale brzmi to mało realnie. Zatem jeszcze raz - Cousins w Warriors to roczna próba, nie coś, co będzie trwać przez wiele sezonów.


Zdrowie

Zapomnijcie o 25 punktach 12 zbiórkach, 5 asystach oraz ponad 1.5 bloku i przechwytu czyli czymś, co Boogie dostarczał statystycznie co wieczór przed kontuzją. Boogie nie będzie zdrowy w tym sezonie. Powtarzam - Boogie nie będzie zdrowy w tym sezonie! Sam twierdzi, że celuje z powrotem w training camp, ale ci, którzy na kontuzjach i rehabilitacjach się znają, wiedzą, że istnieje bardzo realny scenariusz, w którym Cousins, z limitem minut w meczach, wraca do gry dopiero w okolicach grudnia. Wrócić do zdrowia i wrócić do formy, to dwa różne powroty. Nie mam wątpliwości, że DMC ostatecznie doprowadzi swoje ciało do takiego poziomu, który pozwoli mu znów funkcjonować w NBA. Nie postawiłbym jednak pieniędzy na to, że będzie to poziom All-Star. Już na pewno nie w pierwszym roku po kontuzji i operacji. Nie patrzcie na Cousinsa jak na kolejnego All-Stara, który bezczelnie dołączył do Warriors. Patrzcie na niego, jak na człowieka, który wraca do zdrowia po prawdopodobnie najgorszej sportowej kontuzji, który będzie grał z limitem minut, który będzie opuszczał mecze w back-to-back. Sukcesem będzie dla niego robienie 50% liczb sprzed roku.


Aspekt sportowy

Jestem w stanie wyobrazić sobie sytuację, w której Boogie dostaje piłkę tyłem do kosza i w gąszczu słabszych od niego ciał P.J. Tuckera czy Clinta Capeli, dostaje się pod kosz i pomaga Warriors wygrać game 7 z Rockets. Jestem w stanie to sobie wyobrazić. Już sama obecność jego silnego i wielkiego ciała może pomóc Warriors z ich bolączką - zbiórkami. Po nich jego mocne i precyzyjne podania, mogą uruchamiać zabójcze kontry Warriors. Może to dać nową jakość w ich grze. Wysoki, który lubi i potrafi ukąsić za trzy punkty. Wysoki, który przynosi do stołu pięć asyst. To może być coś. Ale to coś ma w sobie zbyt wiele znaków zapytania, by brać to za pewnik, by już teraz bić na alarm i gasić światła sezonu, który jeszcze się nie zaczął. Warrios, z DMC czy bez, będą faworytem wyścigu a ryzyko, jakie biorą na siebie, może w ogólnym rozrachunku się nie opłacić. Bo przecież do składu, który momentami ocierał się o perfekcję na obu końcach parkietu, dokładasz element, którego de facto nigdy nie potrzebowałeś, by za rok obronić tytuł.  

DMC to nie Zaza, który wejdzie postawić zasłonę, da sześć fauli i zejdzie, lub przesiedzi 15 kolejnych meczów na ławce, bez słowa, jakby nigdy nic. To nie McGee, który złapie dwa loby, zablokuje, zbierze i będzie cieszyć się z dobrego występu do końca meczu. Gracze z półki Boogie'ego, mimo kontuzji i niesprzyjających okoliczności, rzadko godzą się ze zmarginalizowanymi rolami. A ta, taka będzie, z przyczyn, o których piszę wyżej. DMC gra o tytuł, ale gra też o swój przyszły kontrakt. Nie chciałbym dać uciąć sobie dłoni za to, co jest dla niego ważniejsze na tym etapie jego życia i kariery.

Warriors bronią! Indywidualnie, ale przede wszystkim drużynowo, jako monolit. Zachwycamy się ich atakiem, ale to obrona jest ich tożsamością. Jeśli jeden tryb tej maszyny będzie zawodzić, zawodzić będzie cała maszyna. Jeśli oglądaliście mecze Pels w minionym sezonie, to na pewno pamiętacie brzydkie obrazki, w których czterech graczy Nowego Orleanu jest ustawionych w obronie, a nieobjęty ujęciem kamery Boogie lekkim truchtem, niewzruszony, wraca na swoją połowę albo dyskutuje z sędzią. Jedną z wizytówek defensywy Warriors są switche wszystkich i wszystkiego. DMC? Według statystyk, w minionym sezonie, Boogie switchował na 46 zasłonach. To zaledwie 2.7% wszystkich zasłon, jakich bronił. Dla przykładu, odsetek wolnego na nogach Zazy, sięgnął 13% w takich sytuacjach. Trzeba dodać do tego, że Boogie, nawet jeśli będzie chciał, to fizycznie, tak po prostu, nie będzie w stanie być lepszy w obronie, niż rok temu. Zapytajcie Wesley'a Matthewsa, który przed zerwaniem ścięgna Achillesa, był w Portland jednym z najlepszych w lidze obrońców 1 na1. Teraz, w Dallas, miewa dobre mecze, ale wyraźnie brakuje mu już tej charakterystycznej kiedyś eksplozywności, która pomagała mu błyskawicznie zmieniać kierunek za graczem, który go atakował. DMC może stać się dziurą w obronie Warriors, którą będzie trzeba chować, którą w pierwszej kolejności atakować będą rywale. To może nie wyglądać dobrze. 


Na koniec

Alarm internetu, że Warriors niszczą ligę, zaburzają zdrowy balans, jest w tym przypadku mocno przesadzony. Warriors, owszem zaburzyli ten balans, ale nie teraz, tylko w 2016 roku, kiedy to ekipa, która wygrała 73 mecze i była o kilka posiadań od tytułu, ściągnęła do siebie drugiego najlepszego gracza w NBA, z dużym miejscem na poprawę swojej gry i wyniesienia jej na jeszcze wyższy poziom. A teraz? Teraz nic się nie dzieje. Warriors byli wielkim faworytem do mistrzostwa w 2019 roku i nadal nim są. Ani bliżej, ani dalej. Pozyskując Cousinsa, w aspekcie sportowym, dostają człowieka, którego najlepsze cechy wcale nie muszą sprawiać, że Warriors stają się lepsi. Mogą, ale nie muszą. A mówimy o najlepszych cechach, które najpewniej w ogóle nie zafunkcjonują w nadchodzącym sezonie. DMC nie oszuka biologii i czasu. Póki co, Warriors zakontraktowali koszulkę z napisem Cousins, a nie faktycznego czterokrotnego All-Stara. Nic się nie dzieje moi mili.

 

Aha, byliście w sporym błędzie, jeśli myśleliście, że opuszczę taką okazję, żeby przypomnieć, że latem 2014 w Hiszpanii, kumałem się Cousinsem. Proszę TUTAJ


12:39, ludwisarz , NBA
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 02 lipca 2018

Historią drugiego dnia tegorocznej wolnej agentury, była niewątpliwie wieść o tym, że LeBron James, trzeci raz w karierze zmienia klub. W oślepiającym blasku tego wydarzenia, miały miejsce inne, całkiem ciekawe ruchy. Oto one:

- Rajon Rondo również przenosi swoje talenty do Lakers. Klub z L.A. zapłaci mu $9 mln na mocy jednorocznej umowy.

- Lakers postanowili zrzec się praw do zastrzeżonego wolnego agenta Juliusa Randle'a. 23-latek bardzo krótko był bez pracy. Już kilka godzin po ogłoszeniu tej informacji zgłosili się do niego New Orleans Pelicans. Strony przystały na warunki dwuletniego kontraktu o wartości $18 mln.

- Derrick Favors zostaje w Utah Jazz. Strony dogadały się w sprawie dwuletniego kontraktu o wartości $36 mln. Pieniądze z drugiego roku umowy nie są gwarantowane. 

- Nerlens Noel opuszcza Mavs i przenosi się do Thunder na mocy dwuletniej umowy za ligowe minimum. Drugi rok kontraktu jest opcją gracza. W tym miejscu przypomnę tylko, że dokładnie rok temu pan Noel i jego agent odrzucili propozycję czteroletniej umowy wartej $70 mln od Mavs. 

-   J.J. Redick zostaje na kolejny sezon w 76ers. Strony porozumiały się w sprawie rocznej umowy o wartości $13 mln. 34-latek, w minionym sezonie, swoim pierwszym w Filadelfii, zarobił $23 mln.

-Aaron Gordon i Orlando Magic porozumieli się co do szczegółów czteroletniego kontrakt wartego $84 mln. 22-latek był zastrzeżonym wolnym agentem i miał prawo słuchać ofert innych klubów a Magic mieli prawo je potem wyrównywać. Max deal w jego przypadku brzmiał $114 mln w cztery lata.

- Mario Hezonja będzie od nowego sezonu zawodnikiem New York Knicks. Strony doszły do porozumienia w sprawie rocznej umowy o wartości $6.5 mln.  

- Elfrid Payton przenosi się do Nowego Orleanu. Za rok gry Pelikany zapłacą mu $2.7 mln. 24-latek został wytransferowany z Orlando do Phoenix w trakcie ubiegłych rozgrywek. 

- Thabo Sefolosha zostaje w Utah Jazz. 34-letni Szwajcar podpisał rok temu dwuletnią umowę z klubem z Salt Lake, która w drugim roku była opcją drużyny. Jazz postanowili wykorzystać tę opcję. Jej wartość to $5.25 mln.

- Jose Calderon, król szynki, przenosi się z Cleveland do Detroit. Pistons zapłacą mu $2.4 mln za rok gry bądź siedzenia na ławce.

- Salah Mejri zostaje w Dallas. 32-letni Tunezyjczyk zgodził się podpisać roczny kontrakt za minimum. Mejri, przed przyjściem do NBA, grał w Realu Madryt i był kolegą Doncica.

- Glenn Robinson III porozumiał się z Detroit Pistons w sprawie dwuletniej umowy o wartości $8.3 mln. Drugi rok umowy jest opcją zawodnika.

- Derrick Jones Jr związał się z Miami Heat dwuletnim kontraktem o wartości $3.16 mln. Jest to ligowe minimum. Pieniądze z pierwszego roku umowy są gwarantowane. Z drugiego ($1.65 mln) wstępnie nie są, ale mogą być. 21-latek zaczął karierę w Suns. W ich barwach wystąpił w ubiegłorocznym konkursie wsadów. Do Miami trafił w grudniu 2017 roku, na mocy kontraktu two-way. 

- Brandon Jennings zostaje w Bucks. Klub z Wisconsin miał prawo zwolnić swojego weterana lub zagwarantować jego kontrakt na nowy sezon ($2.2 mln).

- Nik Stauskas, ósmy wybór draftu 2014 roku, odchodzi z 76ers by związać się z Portland Trail Blazers roczną umową za ligowe minimum.

- Luke Kornet i New York Knicks dogadali się w sprawie rocznej umowy za $1.6 mln. Niespełna 23-letni zawodnik grał w poprzednim sezonie w Nowym Yorku na mocy kontraktu two-way. 

- Fred "Postaw Na Samego Siebie" VanVleet i Toronto Raptors porozumieli się w sprawie dwuletniego kontraktu wartego $18 mln.


23:28, ludwisarz , NBA
Link Komentarze (2) »

Pogadaliśmy wczoraj wieczorem o pierwszym dniu wolnej agentury. Wzięliśmy na warsztat Paula George'a, Chrisa Paula oraz wszystkich innych zawodników, którzy pierwszego już dnia transferowego okna w NBA, zdecydowali się zabezpieczyć swoją przyszłość. Nie wiedzieliśmy jeszcze wtedy, co zrobi LeBron. Ja od miesięcy powtarzałem, że nie 76ers, nie Rockets, nie Celtics, nie Spurs, tylko Cavs lub Lakers. Wybrał Lakers czego nasz podcast jeszcze nie objął. Zapraszam. Wyszły nam ponad dwie godziny gadania. W sam raz jak masz do skoszenia trawę wokół domu, podłogę do odkurzenia, drwa do porąbania. Załóż słuchawki, odpal i działaj sobie. 



Jeśli chcecie zadać jakieś pytania, zaproponować tematy, które powinniśmy poruszyć podczas transmisji, to piszcie w komentarzach lub bezpośrednich wiadomościach na wszelkich, możliwych platformach, na których istniejemy. Dajcie znać, co Wam się podoba, zasugerujcie co możemy poprawić, co zmienić. Jesteśmy bardzo ciekawi odbioru i odczuć słuchaczy. 
Do usłyszenia/przeczytania!

12:48, ludwisarz , NBA
Link Dodaj komentarz »

 LeBron James przenosi swoje talenty do Los Angeles Lakers! Strony doszły do porozumienia w sprawie czteroletniego kontraktu o wartości $154 mln.  

W głębokim cieniu tego wydarzenia, Lakers dogadali się tej nocy z trzema innymi koszykarzami. 

JaVale McGee, pod dwóch latach w Warriors, zakończonych dwoma mistrzowskimi tytułami, przenosi się do Lakers na mocy jednorocznego kontraktu wartego $2.4 mln. 

Kentavious Caldwell-Pope zostaje w L.A. na kolejny rok. 25-latek związał się z Lakers umową o wartości $12 mln. Rok temu, po przenosinach z Detroit, KCP zgodził się podpisać w L.A. roczną umowę wartą $18 mln. 

Lance Stephenson, po latach dmuchania LeBronowi w uchu, będzie jego kolegą z drużyny. 27-latek zgodził się podpisać roczną umowę wartą $4.5 mln.

07:59, ludwisarz
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 01 lipca 2018

1 lipca to oficjalny początek transferowego okna w NBA. Utarło się, że drużynom, którym zależy najbardziej na danych zawodnikach, dzwonią do nich, lub wręcz osobiście ich odwiedzają, już minutę po północy z 30 czerwca na 1 lipca. Poniżej wszystkie ruchy, które miały i mieć będą miejsce w ostatnich, jak i najbliższych godzinach. 

- Paul George zdecydował się zostać w Oklahomie. Thunder zapłacą mu $137 mln, na mocy czteroletniego kontraktu. Ostatni rok umowy jest opcją zawodnika.

- Kevin Durant i Golden State Warriors dogadali się w sprawie dwuletniej umowy wartej $61.5 mln. Jest to umowa 1+1 ($30 mln + $31.5 mln). Wiele wskazuje na to, że KD również za rok, z przyczyn finansowych, wejdzie na wolny rynek, by zamiast $31.5 mln na rozgrywki 2019-20 zarabiać przynajmniej $38 mln.

- Nikola Jokic i Denver Nuggets porozumieli się w sprawie pięcioletniego, maksymalnego kontraktu o wartości $148 mln. 

- Chris Paul zostaje w Houston. Strony porozumiały się w sprawie czteroletniej, maksymalnej umowy wartej $160 mln.

- DeAndre Jordan i Dallas Mavericks porozumieli się w sprawie rocznego kontraktu o wartości $24 mln. To niemal dokładnie tyle, ile wynosiła opcja Jordana w ostatnim roku umowy z L.A. Clippers.

- Rudy Gay zostaje w San Antonio. Strony porozumiały się w sprawie rocznej umowy wartej $10 mln. 32-latek miał na najbliższe rozgrywki opcję gracza gracza wartą $8 mln od Spurs. Wszedł na wolny rynek w poszukiwaniu lepszej umowy. Jak się okazało, był to ruch warty $2 mln. 

- Will Barton zostaje w Denver Nuggets. Strony dogadały się w sprawie czteroletniego kontraktu wartego $54 mln. Czwarty rok umowy jest opcją zawodnika.

- Ersan Ilyasova zgodził się podpisać trzyletni kontrakt o wartości $21 mln z Milwaukee Bucks. Ostatni rok umowy nie jest gwarantowany.

- Joe Harris zostaje w Nets. Strony zgodziły się na dwuletni kontrakt warty $16 mln.

- Doug McDermott odchodzi z Dallas i przenosi się do Indiany. Pacers zaproponowali mu trzyletni kontrakt warty $22 mln. 26-latek przystał na jego warunki.

- Jerami Grant zostaje w Oklahomie. Strony dogadały się w sprawie trzyletniej umowy wartej $27 mln.

- Aron Baynes zostaje w Bostonie. Celtics zaproponowali mu dwuletnią umowę wartą $11 mln. Drugi rok jest opcją zawodnika.

- Trevor Ariza odchodzi z Houston. Skusili go Phoenix Suns rocznym kontraktem o wartości $15 mln.

- Ed Davis odchodzi z Portland i przenosi się na Brooklyn. Nets zaproponowali mu roczny kontrakt warty. $4.4 mln. 

- Omri Caspi i Memphis Grizzlies porozumieli się w sprawie rocznego kontraktu.

- Derrick Rose i Minnesota Timberwolves dogadali się w rocznej umowy wartej $2.3 mln.

- Marco Belinelli i San Antonio Spurs porozumieli się w sprawie dwuletniego kontraktu o wartości $12 mln. Dla 32-letniego Włocha jest to powrót do Spurs, po czterech latach w Kings, Hornets, Hawks i 76ers. Belinelli grał w San Antonio w latach 2013-2015. W 2014 roku sięgnął z nimi po mistrzowski tytuł. 

- Gerald Green zostaje w Houston na kolejny rok. Rockets zapłacą mu za to $2.4 mln. 

 

 

* Liga NBA ogłosiła informację o progach salary cap najbliższe trzy sezony. Wygląda to tak: $101.9 mln na nadchodzące rozgrywki, $109 mln na rozgrywki 2019-20 oraz $116 mln na sezon 2020-21. Luxury Tax na najbliższy sezon wynosi $123 mln. Dalej - mid level exception dla drużyn, które nie płacą luxury tax wyniesie $8.6 mln. Dla tych, które płacą będzie to $5.3 mln. Room exception $4.4 mln. Umowa bi-annual sięgnie $3.4 mln.

* Po podpisaniu Paula Georgea i Jerami Granta oraz po tym, jak Carmelo Anthony zdecydował się wykorzystać opcję w kontrakcie na nadchodzący sezon (prawie $28 mln), Thunder, na ten momentu, będą płacić swoim zawodnikom aż $156 mln w nadchodzącym sezonie. Podatek od luksusu wyniesie ok $130 mln. Będzie to najdroższy pojedynczy sezon w historii NBA.

06:08, ludwisarz , NBA
Link Dodaj komentarz »