Koszykówka to więcej niż sport. NBA to więcej niż koszykówka.
| < Lipiec 2018 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          
Zakładki:
MENU:
poniedziałek, 31 grudnia 2007

Nikt nie wie co bylo dalej. Pojedynek odbyl sie za zamknietymi drzwiami, widzieli go jednynie zawodnicy Bobcats. Emeka Okafor powiedzial, ze mecz byl niesamowity przypominal mu pojedynek Achillesa z Hektorema (nie chcial jednak ujawnic kto byl kim weglug niego). Wyznal jedynie w sekrecie, ze wszystko dokladnie zapisal i kiedys wyda o tym ksiazke w 75 jezykach. Jeff McInnis zdradzil, ze niektorych zagran nie widzial nigdy wczesniej, jest pod ogromnym wrazeniem i planuje niektore z nich zaadaptowac do wlasnego repertuaru zagran. Nie mniej tajemniczy byli tez glowni zainteresowani. M.J i J-Rich mimo, ze skrajnie wyczerpani wyszli z szatni usmiechnieci w przyjacielskim uscisku.

- Kto wygral, jak Wam poszlo - Posypala sie seria pytan i blysnely flesze.

- Powiem tylko tyle, ze obejdzie sie bez Texa - odpowiedzial M.J. delikatnie acz stanowczo odsuwajac mikrofon dziennikarza ESPN.

Tex Winter

Pozniej zaczelo sie tak zwane "mydlenie oczu" i "odwracanie kota ogonem". Mike staral sie poruszac tematy "zastepcze" nie dopuszczajac do siebie pytan na tema meczu.

 

piątek, 28 grudnia 2007

- Zaraz, zaraz! - zaregowal Jason Richardson na wiesc o planie Jordana. - No a gdzie rola dla mnie?Nawet na lawce mnie prozno szukac z tego co widze!Jasny gwint Mike!Prawda jest taka, ze to ja powinienem grac Ciebie z tamtych lat! - mowil wsciekly J-Rich - Umowmy sie. Nie skaczesz, nie latasz, nie postawilbym zlamango peso na to, ze w obecnej formie przeskoczylbys kartke papieru! A ja dwa razy wygralem Dunk Contest, jestem dynamiczny, atletczny i dypsonuje dobrym rzutem. Albo zmienisz plan i znajdziesz cos dla mnie albo sprzedaj mnie, najlepiej do Bostonu - zakonczyl.

- Nie powiem, troche moze i jest racji w tym co mowisz - odpowiedzial Michael drapiac sie po glowie - Ale przegiales z ta kartka, wiesz? Niewazne! Oczywiscie, ze jest miejsce dla Ciebie. No co Ty? Ale mnie grac nie mozesz. To znaczy mozesz ale nie bedziesz. Jakby to wygladalo?Kogo ja bym wtedy gral? - zapytal Mike.

- Moze Texa Wintera - odparl bez chwili namyslu Richardson siegajac do torby po gatorade.

- That's it (dosc tego)! - krzyknal M.J. - Kartke bylem gotowy puscic w niepamiec ale teraz to juz nagrabiles sobie mlody czlowieku - zagrzmial Jordan. - Wyciagaj pilke! Zaraz sie przekonasz na wlasnej skorze czemu lekka reka puscili Cie z Golden State za jakiegos zoltodzioba! - usmichnal sie na koniec Mike.

- Say no more! - odparl Jason, po czym podszedl do kosza z pilkami i niczym wytrawny sprzedawca owocow cytrusowych z ogromna pieczolowitoscia wybral jedna - najbardziej twarda, najbardziej pomaranczowa, najbardziej spaldingowa. - Moze byc? - zapytal ironicznie.

- Skoro jestes taki krnabrny i nie mozna z Toba po dobroci to inaczej to zalatwimy. Gramy jeden na jednego. Kto wygra bedzie gral mnie w naszym zespole a kto przegra bedzie musial zadowolic sie rola Texa Wintera. Pasuje? - Zapytal M.J.

- Nie gadaj tyle, tylko zacznij zapuszczac wlosy Mike - odparl szorstko J-Rich.

C.D.N.

poniedziałek, 24 grudnia 2007

Czyli przezwyciezyc cos zamiast sie temu poddawac. Tego wlasnie Wam wszystkim zycze! Uswiadomilem sobie ze Alonzo to bardzo madry czlowiek. Mniej wiecej od 6:20 minuty (ale warto wysluchac calego) padaja slowa, ktore mam nadzieje beda inspiracja dla niektorych [szczegolnie mysle o jednej osobie:)]. Wesolych Swiat!

16:41, ludwisarz , Video
Link Komentarze (2) »

Kobe Bryant sukcesywnie bije kolejne punktowe rekordy NBA. W listopadzie 2006 zostal najmlodszym graczem z siedemnastoma tysiacami punktow w karierze. Potem pod koniec stycznia 2007 ten sam tytul przypadl mu w odniesieniu do osiemnastu tysiecy punktow. Od wczoraj natomiast Kobe jest najmlodszym koszykarzem NBA z dwudziestoma tysiacami punktow na koncie. Dokladnie mial 29 lat i 122 dni. Dla porownania Wilt Chamberlain gdy przekraczal ta bariere mial 29 lat i 134 dni, Michael Jordan 29 lat i 326 dni,  Oscar Robertson 30 lat i 97 dni a Kareem Abdul-Jabbar 30 lat i 342 dni. 

Tray Mourning (na zdjeciu), syn Alonzo Mourninga dorabia do kieszonkowego w dosc niecodzienny sposob. Otoz Tray podczas meczow Heat we wlasnej hali jest odpowiedzialny za czystosc parkietu. Wyposazony w specjalny mop bacznie obserwuje wydarzenia na parkiecie by byc gotowym w kazdej chwili gdy sedzia go wezwie.

czwartek, 20 grudnia 2007

Heat przegrali po dogrywce z Hawks. Trudno. W tej chwili najwazniejsza jest wiadomosc ze Alonzo Mourning najprawdopodbniej rozegral swoj ostani mecz w karierze. "Zo" zerwal wiezadlo wlasciwe rzepki w prawym kolanie (patellar tendon). Zwykle powrot do zdrowia po tego typu urazie trwa od 4 do 6 miesciecy wiec sa bardzo male szanse na to ze jeszcze zobaczymy "numer 33" w grze majac na uwadze, ze bez wzgledu na wszystko ten sezon jest jego ostatnim.

Dla mnie niesamowity byl moment zejcia Zo z parkietu. W tej krotkiej chwili zawarta byla kwintesencja calej jego mourningowatosci. Nie pozwolil na to by na noszach zniesiono go do szatni. Nie chcial by potencjalny koniec jego wspanialej kariery w NBA zakonczyl sie w taki sposob. Sam o wlasnych silach, mimo bolu w asyscie 2 kolegow udal sie do szatni. Chcial by tak go zapamietano - jako jednego z najwiekszych twardzieli NBA wszech czasow. 

04:14, ludwisarz , NBA
Link Komentarze (3) »
środa, 19 grudnia 2007

I... planuje kolejny, trzeci juz comeback do NBA. Mike doskonale zdaje sobie sprawe z tego ze w wieku 44 lat ciezko bedzie mu doprowadzic kondycyjnie swoje cialo do wymogow ligi zawodowej a jeszcze trudniej bedzie utrzymac ja do konca sezonu. "To dla mnie wyzwanie - powiedzial z dziecinnym usmiechem na twarzy - przez cala swoja kariere musialem i chcialem udowadniac ludziom rozne rzeczy. Teraz jest tak samo. Mowicie ze nie dam rady, ze jestem za stary?OK, chce zebyscie tak mowili!Robcie to! - zakonczyl M.J. Jego zdaniem Bobcats wzmocnieni jego wlasna osoba sa w stanie zdobyc mistrzostwo NBA juz w tym roku. Kluczem do sukcesu ma byc nawiazanie do starych schematow gry Chicago Bulls z sezonu 1995/96." Zasada jest prosta: Bedziemy jak tamten modelowy sklad. Kazdy z nas przyjmie role swojego odpowienika bedzie ja studiowal tak dlugo az stanie ta osoba. Ja na przyklad bede samym soba, Nazr Mohammed bedzie Longley'em, Emeka Okafor Rodmanem, Gerald Wallace Pippenem, Raymond Felton zaadaptuje najlepsze cechy Rona Harpera, troche trudniej bedzie mial Matt Carroll, ktoremu przypadla rola Steve'a Kerra ale jestem przekonany ze i on sobie poradzi - mowil z niekrytym entuzjazmem Jordan. Michael planuje pojawic sie w oficjalnym meczu 25 stycznia 2008 w wyjazdowym meczu z...Bulls. Plotka glosi, ze do skladu "Kotow" niebawem ma dolaczyc rowniez sam Scottie Pippen od tygodni trenujacy w jednym z klubow szwedzkiej ekstraklasy (Sundsvall Dragons). Dokladnie nie wiadomo jeszcze jaka rola przypadlaby "Pajakowi" poniewaz roli jego samego z lat 90' uczy sie juz Gerald Wallace. "Od tego jest trener - krotko skomentowal sprawe Jordan - Ja widze Pip'a na pozycji Tony'ego Kukoca badz Randy Browna ale to tylko moja prywatna opinia, wszystko jest jeszcze do przedyskutowania". Skrzetnie ukrywana tajemnica wyszla na jaw bardzo przypadkowo. Jaundice Igot, czlowiek odpowiedzialny za czystosc w szatni "Kotow" znalazl w smietniku podczas sprzatania prawie nowa pare butow marki "Jordan" (widoczne na zdjeciu). Wnioski nasuwaly sie same: tylko jedna osoba zaklada nowa pare butow na kazdy mecz/ trenig. Tylko jedna osoba moze nosic model Jordanow, ktorych prozno szukac nawet u chinskich producentow. Ta osoba jest... nikt inny tylko Michael Jordan. Wiesc obiegla caly koszykarski swiat, nie omijajac nawet tego bloga. Z zapartym tchem czekam na kolejne sensacje z Charlotte (North Carolina)...

wtorek, 18 grudnia 2007

Przegladajac dzisiejszy terminarz zwrocilem uwage na mecz Heat - Wolves. Dotarlo do mnie ze bedzie to spotkanie dwoch najgorszych obecnie zespolow w calej NBA. Kto by pomyslal ze tak bedzie? Ogladalem kilka ostatnich meczow Miami i musze przyznac ze czegos brakuje mi w ich grze i kilka rzeczy mnie zastanawia. Nie powiem, ze zawodnicy sa zle poustawiani bo jesli na lawce ma sie coacha, ktory wygral w NBA ponad 1200 gier to o amatorstwie i przypadkowosci nie moze byc mowy. Zastanawia mnie czemu Shaq dostaje tak malo pilek pod kosz. Malo tego, w wielu akcjach ofensywnych Diesel nawet ich nie dotyka. Owszem, nie wisi juz na obreczach jak kiedys, nie rzuca po 30 punktow w meczu ale w dalszym ciagu budzi respekt w "pomalowanym". W wiekszosci przypadkow kiedy dostaje pilke na swoich ulubionych pozycjach tylem do kosza niemal natychmiast pojawia sie podwojenie co oznacza ze gdzies na parkiecie znajduje sie zawodnik Heat bez krycia. Jakis czas temu Shaq glosno wyrazil swoja frustracje z tego powodu. Przekonywal ze nie chodzi mu o zdobywanie punktow a o kreowanie otwartych pozycji do rzutu dla kolegow - a to ze "Big Daddy" potrafi swietnie podawac jest faktem. To czemu Heat tak rzadko korzystaja z gry przez srodek pozostaje dla mnie tajemnica.

Ricky Davis, niegdys obiekt zartow w NBA, zwany "najwiekszym kretynem ligi" o tamtych czasach moze juz zapomniec. Nabral doswiadczenia a porazki sprawily ze ma w sobie duzo wiecej pokory. Mimo wszystko w jego grze widze jeden glowny mankament - selekcja rzutowa. Ricky jest nieprzecietnym atleta i jak na moj gust zbyt mocno opiera sie na "jump shotach" kosztem penetracji pod kosz. Czasem nawet w kontrze potrafi rzucic z poldystansu zamiast konczyc akcje dwutaktem. Nieprzygotowany rzut w zlym momencie niejednokrotnie jest "woda na mlyn" dla rywali. Choc do statystyk Davisa nie mozna specjalnie sie przyczepic to jak powiedzial Brent Barry, nie da sie poznac calej prawdy na podstawie ich analiz.

W tym roku Heat maja tendencje do zbyt szybkiego rozluzniania sie po wypracowaniu znacznej przewagi co oczywiscie w rezultacie skutkuje bolesnymi porazkami (Suns, Pacers x2, Hawks, Portland, Golden State i pare innych spotkan).

Warto rowniez dodac ze D-Wade jest liderem NBA w niechlubnej klasyfilacji strat (blisko 5 na mecz) a w ostatnich 2 meczach zaliczyl po 8 strat w kazdym z nich. Nie trzeba byc wielkim znawca koszykowki by zauwazyc ze Dwyane nie gra jeszcze swojej gry.

Miami ma klopot i to duzy. Zbyt wiele pytan na ktore nie ma kto odpowiedziec. A czas leci nieublaganie. 17 porazek w 23 meczach obecnego sezonu nie mozna usprawiedliwic ani nieobecnoscia Wade'a (bo i z nim przegrywaja) ani slaba gra Shaq'a ani niczym innym. Na papierze to w dalszym ciagu zespol o ogromnym potencjale wiec problem zapewne lezy gdzies w sferze psychicznej. Nie sadze by chodzilo o stopien motywacji bo tej przeciez nie powinno braknac po marnym zeszlym sezonie i zenujacym wystepie w play-offs 2007 (0:4 w I rundzie z Bulls). Czesem jeden rzut diametralnie odmienia postawe zawodnika w meczu, czasem jeden wygrany mecz jest punktem zwrotnym dla klubu w perspektywie calego sezonu. Zdaje sie ze Heat nadal szukaja swojej szansy, iskry ktora na nowo zapalilaby Zar z Florydy. Gdzie jesli nie w domu i z kim jesli nie z najgorszym zespolem NBA zrobic zwrot o 180 stopni? 

W tym sezonie Heat obchodza 20 rocznice istnienia klubu. Z tej okazji wybrano 25 najlepszych zawodnikow jakcy grali w barwach "Zarow" na przestrzeni lat. Oto oni:

Keith AskinsBruce BowenPJ BrownCaron ButlerBimbo Coles
Sherman DouglasKevin EdwardsBrian GrantTim HardawayUdonis Haslem
Eddie JonesVoshon LenardGrant LongDan MajerleJamal Mashburn
Alonzo MourningLamar OdomShaquille O'NealJames PoseyGlen Rice
Rony SeikalySteve SmithRory SparrowDwyane WadeJason Williams

01:53, ludwisarz , NBA
Link Komentarze (1) »
środa, 12 grudnia 2007

Wlasnie dowiedzialem sie, ze T.J. wyszedl ze szpitala. W zasadzie nic powaznego mu nie dolega jednak majac na uwadze ze z powodu podobnego urazu a w konsekwencji powaznej operacji kregoslupa w odcinku szyjnym musial opuscic caly 2004/2005 sezon trzeba zachowac wszelkie srodki ostroznosci. Jak sam przyznal planuje dac sobie przynajmniej tydzien wolnego i doprowadzic swoje obolale cialo do 100% sprawnosci.

Jesli chodzi o sam faul Horforda to mimo iz zarzeka sie ze brutalnym graczem nie jest to jak na moj gust glowa T.J Forda nieco rozni sie od skorzanej pilki Spaldinga i mozna bylo tego uderzenia uniknac. Co o tym sadzicie?

18:18, ludwisarz , Video
Link Komentarze (2) »
sobota, 08 grudnia 2007

"Statystyki są jak bikini. Są fajnie, świetnie się je ogląda ale nigdy nie powiedzą Ci całej prawdy". Brent Barry, San Antonio Spurs.

Tak wygląda Brent.

 A tak bikini - złudne jak statystyka NBA.