poniedziałek, 08 lutego 2010
TOP 10 Shannona "Człowieka Trampoliny" Browna
------------------------------------------------------------------------ Zimowe czapki Nike North Carolina. Sprawdź Dodaj mój blog do znajomych na Naszej KlasieLakers idą spać, Bruce nie pomoże, Doc krytykuje
* Phil Jackson wie doskonale, która część sezonu liczy się najbardziej. Dlatego na półmetku rozgrywek nieco folguje swoim graczom by jak najmniejszym nakładem sił "przezimować" do play-offs. "Zauważyłem, że moi gracze dużo śpią podczas lotów co nie jest dla nich codziennością. Jeśli spojrzeć na przekrój całej ligi widać, że wielu graczy już czuje w nogach trudy sezonu. Minnesota pokonuje Mavs, Magic przegrywają u siebie z Wizards."- zwraca uwagę Zen Master i coraz częściej zwalnia swoich koszykarzy z niektórych zajęć by dać im odpocząć przed decydującą fazą rozgrywek. * "Gdyby Bruce Bowen był w stanie robić rzeczy, z których był znany robiłby je u nas lub w jakimś innym klubie." - powiedział Greg Popovich zapytany o przyczyny nie tak mocnej jak w poprzednich latach gry Spurs w defensywie oraz o możliwość powrotu do składu B.B. "Bruce był świetnym obrońcą ale jeden gracz nie robi takie różnicy. Gra pięciu graczy, którzy muszą odpowiednio reagować i współpracować na boisku. Póki co ten element gry jest rozczarowujący w naszym wykonaniu." - dodał Pop. * Trener Nuggets George Karl wyznał, że bardzo niewiele brakowało by szeregi "Samorodków" 5 lat temu zasilił... Deron Williams. Według szkoleniowca Denver jego klub oraz Atlanta dyskutowali deal na mocy którego drugi pick należący do Hawks powędrowałby do Kolorado. Do tego jednak nie doszło a Hawks wykorzystali swój wybór na Marvina Williamsa. * Wiele wskazuje na to, że ze względu na podkręconą kostkę, obolałe plecy i złamany palec rzucającej dłoni drugi mecz z rzędu opuści Kobe Bryant. Jeśli tak się stanie i KB24 nie zagra dziś ze Spurs będzie to dla niego pierwsza od ponad 3 lat dwu meczowa przerwa spowodowana kłopotami ze zdrowiem. * Po wczorajszej porażce z Orlando Magic, trener Celtów Doc Rivers skrytykował swoją drużynę. "Któryś z moich graczy powiedział, że jesteśmy lepsi od Magic. Odpowiedziałem mu - nie jesteśmy, to jakiś stek bzdur! Pokonali was już trzy razy, w tym dwa razy u nas. Wykopali was w zeszłym roku z play-offs. Są od was lepsi." - powiedział Rivers. "Orlando jest od nas lepsze, Atlanta jest od nas lepsza, Lakers są od nas lepsi. Pokonywali nas i są w tym momencie lepsi od nas co nie znaczy, że nie możemy być od nich lepsi za jakiś czas. Bilans Celtów z najlepszą ósemką ligi wynosi w chwili obecnej 3-9. "Nie tylko gracze są winni. Ja też muszę pomóc tej ekipie wziąć się w garść. Każdemu z nas możnaby coś wytknąć. Bilans 32-17 jest świetnym wynikiem ale nie dla nas. Tak na to patrzę i wysyłam wiadomość swoim zawodnikom. Muszę coś z tym zrobić." dodał Rivers. ------------------------------------------------------------------------------ Zimowe czapki Nike North Carolina. Sprawdź Dodaj mój blog do znajomych na Naszej KlasieJames i Howard grają o Big Maca
LeBron i Dwight grają o lunch czyli średniej klasy nawiązanie do klasyka...
niedziela, 07 lutego 2010
Video: "NBA od podstaw"
Mój redakcyjny kolega z Probasket.pl Mateusz Ligęza ruszył jakiś czas temu z cyklem programów "NBA Od Podstaw" gdzie przybliża kibicom historię i ewolucję koszykówki. Poniżej siódmy odcinek serii. Zapraszam. ---------------------------------------------------------------------------- Zimowe czapki Nike North Carolina. Sprawdź Dodaj mój blog do znajomych na Naszej Klasie Nike Kobe Zoom V “Bruce Lee” edition
We wczorajszym meczu z Denver Kobe zagrał w butach Nike Kobe Zoom V “Bruce Lee” edition. Był to hołd Nike i Kobego dla Bruce'a Lee. Wczorajszy dzień bowiem był siedemdziesiątą rocznicą urodzin wielkiego mistrza wschodnich sztuk walki. Wytrawne oko fana talentu Bruce'a jak i "Wejścia Smoka" doszuka się wielu odniesień umieszczonych w różnych częściach buta.
---------------------------------------------------------------------------- Zimowe czapki Nike North Carolina. Sprawdź Dodaj mój blog do znajomych na Naszej Klasie
sobota, 06 lutego 2010
Koszmary nie chodzą spać
Dwyane od dziecka marzył by kiedyś móc reklamować markę swojego największego idola. Marzenia się spełniają... ---------------------------------------------------------------------------- Zimowe czapki Nike North Carolina. Sprawdź Dodaj mój blog do znajomych na Naszej Klasie
piątek, 05 lutego 2010
Czapkę śliwek za Amar'e...
Żeby opisać sytuację Amar'e Stodemire'a w Phoenix nie potrzeba wyszukanych przykładów i przenośni. Wystarczy powiedzieć wprost - Suns przestali uważać "Hell Boya" za gracza wartego maksymalnej umowy i chcą wszelkimi siłami zrobić z tym coś rozsądnego. Problem polega na tym, że zdanie zarządu klubu z Arizony zdają się podzielać menadżerowie pozostałych drużyn ligi mniej lub bardziej zainteresowani usługami skrzydłowego z Cypress Creek. Kiedy fiaskiem zakończyły się rozmowy na temat przedłużenia aktualnej, obowiązującej do końca sezonu 2010/2011 (przy wykorzystaniu opcji gracza) umowy Amare i jego agent zaczęli mocno rozważać pozostanie pod kontraktem do końca przyszłego sezonu. A jest o czym myśleć. Jeśli zdecydują się bowiem wejść na rynek wolnych graczy już za kilka miesięcy, kładą na stole $17,7 mln gwarantowane na przyszły sezon. To duże pieniądze w dobie kryzysu, to duże pieniądze mając na uwadze, że w kolejce po tłustą umowę już ustawieni są LeBron James, Chris Bosh, Dwyane Wade i grubo ponad setka innych graczy. Stoudemire nadal jest jednym z najważniejszych ogniw ofensywy Suns, jest graczem formatu All-Star, nieprzeciętnym talentem ale w oczach wielu nie jest tym zawodnikiem, którego widziano w nim oczyma wyobraźni kilka sezonów temu. Przede wszystkim nie jest tytanem zdrowia. Gra obecnie swój ósmy sezon w NBA a tylko 2 razy udało mu się wystąpić we wszystkich 82 meczach sezonu regularnego. Ma za sobą operacje obu kolan w tym jedną bardzo poważną, ma za sobą skomplikowaną operację oka, która przez moment pod znakiem zapytania postawiła jego dalszą zawodową karierę. Jest ogromna dysproporcja między Amar'e atakującym i broniącym. W ataku potrafi niemal wszystko łącznie z rzutami z dystansu i całym arsenałem podkoszowych zagrań. Z kolei w obronie nie jest gwarancją ani zbiórek ani bloków. Jego średnia zebranych z tablic piłek nigdy nie była wyższa niż 9,6 i tylko raz blokował średnio więcej niż 2 rzuty na mecz. Wszystko to sprawia, że kluby wstępnie zainteresowane "dealem" z Phoenix póki co boją się zagrać w otwarte karty. O ile kwestie czysto sportowe to sprawa drugiego planu o tyle fakt, że najprawdopodobniej Amare nie stanie się wolnym agentem tego lata są powodem średnio atrakcyjnych ofert napływających do Arizony. Żaden klub nie chce wiązać sobie już teraz rąk umową wygasającą dopiero za rok i pozbawić się roli znaczącego gracza w walce o wielkie nazwiska nadchodzącego lata. Amar'e doskonale rozumie złożoność sytuacji i coraz głośniej mówi o "wróblu w garści" w tym przypadku wartym niespełna $18 mln. Ten właśnie "bagaż" jaki Stoudemire wniesie do nowego klubu może z jednej strony odstraszać potencjalnych pracodawców a z drugiej być "spadochronem" na przyszły sezon i ewentualną przynętą w postaci wygasającej umowy dla szukających oszczędności klubów. Wie o tym Steve Kerr dlatego nie szuka na siłę wymiany. Wie doskonale, że kiedy Bron, D-Wade i CB4 zwiążą się kontraktami, kiedy emocje słynnego lata 2010 opadną karuzela wzmocnień i oszczędności ruszy na nowo. A wtedy on z kończącym się kontraktem zawodnika formatu All-Star stanie się liczącym się graczem na rynku transferowym. Witajcie w świecie NBA gdzie wszystko płynie, gdzie finansowe decyzje są przemyślane i dalekowzroczne, gdzie gwiazdy gasną i zapalają się na nową w innym układzie gwiazd. ![]() ------------------------------------------------------------------------------ Zimowe czapki Nike North Carolina. Sprawdź Dodaj mój blog do znajomych na Naszej Klasie
czwartek, 04 lutego 2010
Ludzie, kamienie, powietrza...
Tym czasem w NBA nikt nie czekał na mnie. Działo się i to dużo. Zapewne znacie najważniejsze fakty z innych blogów/stron ale jeśli nie to poniżej zbiór tego co wydarzyło się w ostatnich dniach: *Boston przegrał 2 statement games z Orlando i L.A. Lakers. Jako fan zielonego tła na GG nie wpadam jednak w panikę bo wprawdzie porażka jest porażką ale w obu meczach C's prowadzili dość wysoko a wygrane wymykały się w niecodziennych okolicznościach (np. rzut Kobego). *Kamienie milowe - Kevin Garnett wyprzedził Larry Birda na liście najlepszych strzelców w historii NBA.K.G. jest teraz na 24 miejscu i prawdopodobnie w najbliższym meczu wyprzedzi 23 Gary Paytona, do którego traci w tym momencie 7 punktów. Kobe Bryant z kolei wyprzedził na tej samej liście Jerry "Logo" Westa stając się 14 strzelcem ligi oraz co ważniejsze liderem wszech-czasów na liście najlepszych strzelców organizacji Lakers. Do 13 Reggie Millera brakuje Mambie 66 punktów. *Josh Smith "highflyer" z Atlanty został najmłodszym graczem w historii NBA z 1000 bloków na koncie. Na karty historii ligi wpisał się we wczorajszym meczu z Thunder mając 24 lata i 59 dni. Poprzedni rekord należał do Benoita Benjamina, który swój tysięczny blok zaliczył mając 25 lat i 128 dni. * Phil Jackson do swojego bogatego wachlarza tytułów i wyróżnień dodał kolejny. Zen Master stał się najbardziej zwycięskim coachem w historii Lakers (534 wygrane) wyprzedzając słynnego Pata Rileya (533). * Szalony strzelec Hawks Jamal Crawford wyrównał stary rekord Reggie Millera pod względem ilości akcji 3+1 w karierze. Killer Miller i Crawford 24 razy trafiali za trzy punkty będąc jednocześnie faulowani. Na pobicie rekordu "chudzielca z Indiany" "chudzielec z Atlanty" będzie miał jeszcze ładnych parę lat. * Menadżer Celtów Danny Ainge spotkał się na prywatnej rozmowie z Rayem Allenem. Ostatnio w prasie amerykańskiej pojawiła się masa plotek głosząca, że dni Allena w Bostonie są policzone. Ainge postanowił osobiście zdementować plotki i dać Ray-Rayowi do zrozumienia, że nigdzie go nie wyśle. * Zaskoczył mnie i pewnie nie tylko mnie 52 punktowy występ Andre Millera. Gdyby ktoś kazał mi wymienić kandydatów do pięćdziesiątki wśród graczy danego dnia rozgrywający Blazers byłby gdzieś na szarym końcu razem ze starcami i dziećmi. *LeBron James i Chris Paul zostali wybrani najlepszymi graczmi stycznia. James grał w minionym miesiącu na poziomie 30.7 punktu (najlepszy na Wschodzie),7.3 zbiórki, 8.5 asyst (drugi na Wschodzie), 1.6 przechwytu oraz 1.5 bloku na mecz. Jego wszechstronna gra miała przełożenie na postawę klubu. Cavs wygrali 12 z 15 styczniowych meczów. "Boy I'm jealous"
Nie było mi łatwo wrócić do rzeczywistości... ale udało się. Po dłuższej przerwie w pisaniu ciężko zdecydować się od czego zacząć. Zacznę więc może od podziękowań dla turniejowej ekipy sędziów XI Turnieju Koszykówki Ricoh Turnament, dzięki którym zarówno podróż jak i same rozgrywki były czystą przyjemnością i wartościowym doświadczeniem. Było trochę filozofowania, sporo turniejowych żartów, ciekawych spostrzeżeń odnośnie finskiego basketu. Nasza 15 osobowa grupa polskich refsów zrobiła w moim przekonaniu całkiem niezły job. Doceniono nas na tyle, że już wstępnie zamówiono nas na przyszły rok w liczbie 2 większej. Wielkie kiitos dla wszystkich a w szczególności dla T.S. aka Kid aka Baranowski:d take care Bro! ..."boy I'm jealous" - jeśli nie wiedzieliście o co chodzi to już wiecie;) ![]()
czwartek, 28 stycznia 2010
|