Koszykówka to więcej niż sport. NBA to więcej niż koszykówka.
Blog > Komentarze do wpisu

Tom Thibodeau stracił pracę

Tom Thibodeau został zwolniony z funkcji głównego trenera oraz prezydenta klubu Minnesota Timberwolves. Stanowisko trenera obejmie, przynajmniej do końca sezonu, Ryan Saunders. Zbieżność nazwisk nie jest tu przypadkowa. 32-latek jest synem Flipa Saundersa, który przez lata trenował Leśne Wilki. Razem z Thibodeau odszedł Andy Greer, jeden z asystentów, którym był z nim mocno związany. Scott Layden zatrzyma funkcję głównego menadżera, ale mówi się, że także tu mogą niedługo zajść zmiany. Layden nie pracował niezależnie. W zasadzie, można powiedzieć, że pracował pod Thibodeau.

Wśród potencjalnych nazwisk wymienia się Chauncey'a Billupsa, który w latach 2000-2002 grał w Minnesocie. 42-latek pracuje obecnie dla stacji ESPN, ale jego ambicją jest praca w biurze jakiegoś klubu NBA. Billups, swego czasu, starał się o posadę menadżera w Cleveland Cavaliers. Drugim kandydatem może być Fred Hoiberg. 46-latek spędził dwa sezony w barwach Wolves. Następnie, po operacji serca, która zmusiła go do zakończenia kariery, dostał pracę na stanowisku menadżera. Po czterech latach (2006-2010) przeniósł się na Uniwersytet Iowa, gdzie został trenerem. Glen Taylor, właściciel drużyny, bardzo go lubi i szanuje. Hoiberg mógłby starać się też o posadę trenera. Wszystko zależy od tego, jak będzie wyglądał warsztat młodego Saundersa, oraz jakie nazwiska będą latem do wzięcia. 

Zwolnienie Thibodeau oznacza, że najprawdopodobniej do historii przechodzi formuła, w której główny trener piastuje dodatkową funkcję. Dwa sezony temu Doc Rivers przestał być menadżerem Clippers i skupił się tylko na coachingu. Jedynym i ostatnim, który łączy stanowiska w NBA jest już tylko Gregg Popovich. 

Do zwolnienia doszło wczoraj, po wygranym meczu z Lakers. Wolves poprawili swój bilans do 15:12 licząc od transferu z udziałem Jimmy'ego Butlera. Thibodeau był podobno zaskoczony. Liczył, że klub pozwoli mu pracować do zakończenia tych rozgrywek. Wolves (19:21) mają cały czas szanse na play-offy. Mówi się jednak, że ruch ten spowodowany był obawą o nadszarpnięty wizerunek drużyny. Głównie chodzi o okoliczności transferowych rozmów z udziałem Butlera. Taylor bardzo pragnął odświeżyć swoje biuro a tym samym wysłać jednoznaczny sygnał do kibiców i potencjalnych sponsorów.  

Tom Thibodeau pomógł Minnesocie wejść do play-offs po 14 latach przerwy. Jego łączny bilans z pracy w Wolves wyniósł 97:107.

http://i.cdn.turner.com/dr/nba/teamsites/release/bulls/sites/bulls/files/imagecache/nba_standard/thibodeau_120320.jpg

poniedziałek, 07 stycznia 2019, ludwisarz

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: BiggusDickus, 80.51.181.*
2019/01/07 20:25:52
Kończy się tez chyba era coachów od żelaznej defensywy. W dzisiejszej NBA to gatunek na wymarciu, tak jak klasyczny center
-
Gość: Cheeky, *.dynamic.chello.pl
2019/01/07 23:34:58
Proponuję sprawdzić, jak ta "żelazna defensywa" wyglądała w ostatnich latach w Twolves - ligowe ogony pod względem efektywności. Panu TT współczesna koszykówka odjechała autostradą do nieba. Nawet za czasów eksperymentów z Lavine'm na jedynce lepiej się Minnesotę oglądało niż za Thibsa. Przynajmniej wtedy była nadzieja na lepsze jutro...